Emigracja. Inspiracja. Motywacja.

Wolves

Wilki w Danii

W Danii po dwustu latach nieobecności pojawiły się wilki. Według oficjalnych danych, ostatni wilk w Danii został zastrzelony w 1813 roku. O gromadnych polowaniach na wilki, jakie urządzano w Danii wspominał już Jan Chryzostom Pasek, który opisywał jak po schwyceniu wilków wieszano je na szubienicy obok zbójców. Możliwe, że powszechna nienawiść wobec wilków była społecznym uzewnętrznieniem nordyckiego mitu o wilku Fenrir, któremu przypisywano demoniczną rolę. Fenrir był dzikim i bardzo silnym wilkiem. Z obawy przed jego siłą bogowie zdecydowali się go uwięzić. Został spętany magicznym powrozem o nazwie Gleipnir.

Bestia non grata

„Wilki […] zyskały szacunek jako wspaniali towarzysze łowów, przypisywano im też moc mistyczną i magiczną. […] Kiedy jednak człowiek przeistoczył się z myśliwego-zbieracza w rolnika, a wilki zaczęły polować na jego trzodę, dotychczasowy bohater rychło zmienił się w czarny charakter. Wilki demonizowano, prześladowano i zabijano, co w wielu miejscach doprowadziło do całkowitego ich wytępienia. Choć zagrożone jako gatunek, w pewnych krajach wciąż są obiektem polowań i wciąż uchodzą za przerażające bestie […].” Shaun Ellis, Penny Junor: „Żyjący z wilkami”

Nej tak til ulve

Stały się zwierzętami niepożądanymi także w Danii. I chociaż duńscy naukowcy uspokajają, że wilki nie stanowią zagrożenia dla ludzi, to odnoszą się sceptycznie do możliwości zadomowienia się wilków w Danii. Wilki potrzebują dużo przestrzeni nie zakłóconej działalnością człowieka, obszarów, których nie dzielą autostrady i budynki. Jako ssaki drapieżne, które mogą zagrażać zwierzętom domowym, wilki mają niewielkie szanse na to, żeby żyć w Danii na wolności. Z pewnością niemożliwy byłby wolny wypas owiec w sąsiedztwie wilków, więc dla hodowców jedynym rozwiązaniem jest odstrzał. Temat wzbudza ogromne emocje nie tylko wśród hodowców zwierząt domowych, ale również, a nawet głównie osób obawiających się o bezpieczeństwo swoje i swoich dzieci. Wyrażają swój protest: „nej til ulve i Danmark” na portalach społecznościowych i innych stronach internetowych, podając niezliczone przykłady ataków wilków nie tylko na zwierzęta hodowlane, ale też na psy i ludzi, zwłaszcza dzieci. Boją się, że dzieci nie będą mogły swobodnie bawić się, że nie będzie już można bez obaw wystawiać przed dom wózków z maleńkimi dziećmi, jak to Duńczycy mają w zwyczaju, gdyż w pobliżu może grasować wilk. Chcieliby mieć wszystko pod kontrolą. Nie zgodzili się na jenoty, więc dlaczego mieliby zgodzić się na wilki, brzmi ich argumentacja. Oczywiście dzikie zwierzęta jak wilki i jenoty nie są świadome ludzkich granic państwowych, ale ich przeciwnicy chcieliby móc je legalnie wytępić. Teraz na przeszkodzie stoją prawa ochrony zwierząt.

Żyjąc z wilkami

Wśród Duńczyków zdarzają się też zwolennicy tego zagrożonego wyginięciem gatunku, głównie osoby o większej świadomości ochrony przyrody i wiedzy na temat wilków. Potrafią oddzielić rzeczowe informacje od medialnego przekazu. Każde zagadnienie można przedstawić w sposób obiektywy ukazując realne problemy i szukając konstruktywnych rozwiązań, albo w sposób tendencyjny, podsycając konflikt, szukając taniej sensacji. Przed zajęciem stanowiska warto poznać wilki i ich zachowania. Nie trzeba w tym celu dołączać do watahy żyjących na wolności wilków, jak zrobił to Shaun Ellis, który przez rok był członkiem dzikiego stada, co opisuje w książce „Żyjący z wilkami”. Zajmował wprawdzie najniższą w hierarchii pozycję, ale miał możliwość obserwowania codziennego życia tych drapieżników z tak bliska, jak jeszcze nikt dotąd. Poznawał ich zwyczaje, więzi społeczne, sposoby polowania i rytuały godowe oraz język.

O wilkach słów kilka

Wilki żyją w grupach rodzinnych czyli watahach. W Danii nie ma dotychczas watah, ale w 2014 zaobserwowano już podobno pierwsze wilcze mioty. Każda wataha zajmuje osobne terytorium, które znakuje i broni przed obecnością innych osobników swojego gatunku. Taka wilcza rodzina składa się przeciętnie z 6 wilków wśród których panuje ścisła hierarchia. Na czele stoi para alfa: dominujący basior i najbardziej doświadczona wadera. Parze alfa podporządkowane są wilki z poprzednich miotów. Najniższą pozycję zajmuje osobnik omega, który żyje na obrzeżu grupy i korzysta z pozostawionych resztek. Wilki polują i są najbardziej aktywne w nocy. Dlatego człowiekowi trudno jest napotkać wilki. Drapieżniki te z zasady unikają obecności ludzi i nie są dla nich zagrożeniem. Kiedy dochodzi do spotkania człowieka i zdrowego wilka, ten ostatni po prostu odejdzie. Może się zdarzyć, że przez chwilę będzie się ciekawie przyglądał, ale tylko do momentu aż poczuje ludzki zapach. Zmysł węchu u wilka jest milion razy czulszy niż ludzki. Wilki mają też doskonały słuch. Widzą natomiast inaczej niż ludzie: monochromatycznie, ale ich wzrok przystosowany jest do nocnego trybu życia. Komunikacji w obrębie grupy służy cały język gestów, postaw i głosów. Jedną z form komunikacji jest wycie, które może pełnić różne funkcje. Może wzmacniać więzy rodzinne, ale może też obwieszczać, że teren jest zajęty. Shaun Ellis próbował nawet wykorzystywać nagrania takiego wycia w celu odstraszenia wilków zabijających zwierzęta gospodarskie. Jest to niewątpliwie dość nowatorska metoda ochrony inwentarza. Do bardziej powszechnych metod należą fladry, czyli sznury z przywiązanymi kawałkami czerwonego materiału, różnego rodzaju siatki i ogrodzenia w tym elektryczne – specjalne białe taśmy pod napięciem oraz psy pasterskie stróżujące. Zwierzęta gospodarskie, choć padają ofiarą wilków stanowią zaledwie 2-3% ich pokarmu. Wilki polują głównie na dzikie ssaki kopytne: jelenie, sarny, dziki – często zwierzęta chore i osłabione, a także na zające, lisy, borsuki, bobry, a nawet gryzonie. W ten sposób wilki regulują liczebność dużej dzikiej zwierzyny, dokonują naturalnej selekcji w środowisku przyrodniczym i przyczyniają się do zachowania równowagi między gatunkami.

Wilcze być albo nie być

Los wilka w Danii nie jest jeszcze przesądzony. Zgodnie z prawem wilk znajduje się na liście gatunków chronionych, jednak może wyginąć na skutek bezprawnych działań rolników, hodowców i kłusowników, zwłaszcza że od dawien dawna owiany jest złą sławą. Debata publiczna jest wciąż żywa. W państwie, które na pierwszym miejscu stawia bezpieczeństwo obywateli, spodziewać się można zalegalizowania kontroli gatunku, co w praktyce oznaczać będzie całkowity odstrzał wilków.

Na koniec „Obława” Jacka Kaczmarskiego i jej wieloznaczna metafora:

„Obława” Jacek Kaczmarski.

Polecane wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*

Video
Facebook