Życie w Danii, przemyślenia i poradniki.

zasiłek

Zasiłek dla bezrobotnych – dagpenge

Mieszkasz i pracujesz w państwie opiekuńczym takim jak Dania. Masz legalne zatrudnienie, grzecznie płacisz wszystkie podatki, które nakłada na ciebie państwo. Miej świadomość, że jeśli ty utrzymujesz podatkami system, to system w zamian obejmuje cię swoimi świadczeniami. Masz do nich takie samo prawo, jak każdy inny mieszkaniec państwa duńskiego.

Dagpenge

Najczęstszym świadczeniem jest zasiłek dla bezrobotnych, czyli dagpenge. Nazwa „zasiłek dla bezrobotnych” nie jest najlepsza. Bardziej odpowiednią jest „ubezpieczenie na wypadek utraty zatrudnienia”. Takie ubezpieczenie opłacasz sobie sam, będąc członkiem a-kasse. Cena takiego ubezpieczenia to około 400-500 koron miesięcznie.

Wymagania

Aby mieć prawo do dagpenge musisz spełnić konkretne wymagania.
Musisz być członkiem a-kasse.
W ciągu ostatnich 3 lat musisz mieć przepracowane minimum 1924 godziny.
Musisz być zarejestrowany w urzędzie pracy – jobcenter – jako poszukujący pracy i mieć na stronie jobnet.dk aktywne CV.
Musisz mieć stałe miejsce zamieszkania w Danii.
Musisz aktywnie szukać pracy i być gotowym do natychmiastowego podjęcia pracy.
Musisz brać udział w spotkaniach i kursach organizowanych przez a-kasse i jobcenter.

Wypłaty

Zasiłek pobiera się przez 2 lata, czyli 24 miesiące. Te 24 miesiące zasiłku można wybrać w ciągu 3 lat, czyli 36 miesięcy. Oznacza to, że jeśli na przykład masz miesiąc zaległego urlopu do wykorzystania, to zawieszasz na ten miesiąc zasiłek. Pobierasz w tym czasie pieniądze za urlop – feriepenge. Wznawiasz zasiłek po powrocie z urlopu.
W ten sposób – pomimo, że przez jakiś czas możesz nie pobierać zasiłku – masz 24 płatne miesiące. Z prawem do wykorzystania tych 24 wypłat w ciągu 3 lat.
Wypłata zasiłku jest z dołu co 4 – 5 tygodni.
Wysokość zasiłku to maksymalnie 90% pensji (nie więcej jednak niż 827 koron na dzień), która pobierałeś przed utratą pracy. Brana jest pod uwagę średnia z ostatnich 3 miesięcy.

Urlop

Po roku pobierania zasiłku nabywasz prawo do 25 dni urlopu – feriedagpenge. Zasiłek dagpenge działa w tym wypadku tak samo jak zwykła umowa o pracę, wg której również nabywasz prawo do 25 dni urlopu po roku pracy.
Jeśli chcesz wziąć urlop – ferie – musisz powiadomić swoją a-kasse i jobcenter nie później niż 14 dni przez urlopem.

Pobieranie dagpenge poza Danią

Istnieje możliwość poszukiwania pracy za granicą Danii i pobierania zasiłku przez okres 3 miesięcy. Aby uzyskać taką możliwość musisz wypełnić dokument PD U2 i złożyć go w swojej a-kasse przynajmniej na 4 tygodnie przed datą wyjazdu z Danii.
Jeśli nie znajdziesz pracy przed upływem okresu 3 miesięcy, możesz wrócić do Danii i ponownie zameldować się w jobcenter i a-kasse.

Kiedyś prawo do zasiłku dla bezrobotnych było przyznawane na 10 lat. Były to czasy dobrobytu nie zakłócanego przez masy obcokrajowców „psujących” duński rynek pracy. Potem skracano ten okres, by ostatnio przy okazji kryzysu ustalić go na 2 lata.

dagpenge zasiłek dania.

Zasiłek w państwie opiekuńczym

Jeżeli jesteś już dłuższy czas w Danii, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że trafisz na zasiłek. To może być zasiłek dla bezrobotnych, zasiłek socjalny, ale także zasiłek chorobowy czy rehabilitacyjny.
To nic złego być na zasiłku. Jak się dobrze przyjrzeć to ponad połowa Duńczyków jest na utrzymaniu państwa: urlopy macierzyńskie, emerytury, finansowe wsparcie dla studentów. Możemy doliczyć do tego cały sektor publiczny, rolników żyjących głównie z dotacji publicznych i pracowników organizacji pozarządowych. Jak wszystko podliczymy, okaże się, że sektor prywatny, który utrzymuje duńską gospodarkę to niewiele ponad 30% rynku. To by z kolei wyjaśniało wysokość cen duńskich produktów i usług.

Bezrobocie

Przytrafiło ci się bezrobocie. Idziesz na zasiłek. W tym momencie wkracza do akcji „państwo opiekuńcze”. Od tej pory państwo będzie wiedziało lepiej co jest dla Ciebie dobre i państwo będzie chciało decydować o Twojej przyszłości. Państwo będzie zwracało się do Ciebie ustami specjalnie przydzielonego urzędnika. Właściwie to urzędników, bo będzie ich więcej. Będą przysyłali do Ciebie listy (od 1 listopada 2014 już tylko w wersji elektronicznej), wzywali Cię na spotkania, doradzali Ci co zrobić ze swoim życiem. Zaproponują Ci obowiązkowy udział w różnego rodzaju kursach. Dowiesz się na nich wielu przydatnych rzeczy. Całymi tygodniami będziesz uczył się jak napisać CV, gdzie szukać pracy, czy w końcu jak ubrać się na rozmowę kwalifikacyjną. Gdy ukończysz kolejne kursy zostaniesz wysłany na praktyki lub objęty programem aktywizacyjnym. Bezsensowność tych wszystkich zajęć jest tym większa im dłużej jesteś na zasiłku i im mniejsza jest miejscowość, w której mieszkasz.
Czy urzędnik myśli, że programy, które Ci przydziela mają jakikolwiek sens? Zadaniem urzędnika nie jest myśleć, zadaniem urzędnika jest wykonywać swoją pracę i to najlepiej jak potrafi. A nie jest to praca łatwa.

Praca urzędnika

Praca urzędnika spotykającego się twarzą w twarz z osobą będąca na zasiłku może być bardzo stresująca. Pamiętajmy o tym, że bezrobotny, który właśnie stracił pracę lub co gorsza pozostaje bez pracy przez dłuższy czas, ma prawo do frustracji. Więcej nawet, ma prawo do okazania tej frustracji w formie apatii, bądź też – co jest bardziej niebezpieczne dla urzędnika – w formie agresji. Dlatego też w urzędach, tych z „pierwszej linii frontu” zatrudniani są ochroniarze, a sami urzędnicy co rusz to przenoszą się do innego pokoju, by w przypadku niekontrolowanej wizyty, będącego na skraju wybuchu bezrobotnego, trudniej było ich odnaleźć. W obliczu takich zagrożeń głównym celem Twojego urzędnika jest w miarę bezproblemowe zakończenie dnia pracy o godzinie 16 i odebranie wypłaty na koniec miesiąca.

Jakie jest Twoje zadanie?

Zasiłek w państwie opiekuńczym to praca na pełen etat. I tak właśnie musisz do tego podchodzić. To jest Twoja praca. Otrzymujesz dochód i w zamian za ten dochód jesteś zobligowany do wykonywania pewnych czynności, jak uczestniczenie w kursach, przychodzenie na spotkania itd. Jednak Twoim celem nie jest wykonywanie tych czynności. Twoim celem jest uzyskanie dochodu oraz wykorzystanie czasu, gdy jesteś na zasiłku dla siebie. To czas żeby się zastanowić co tak naprawdę chcesz robić, czym się zajmować. Może chcesz podwyższyć kwalifikacje, zmienić zawód albo rozpocząć własną działalność. Wykorzystaj dany ci czas, żeby odnaleźć w sobie, to co chcesz robić. Spróbuj też wykorzystać urzędników, żeby się dowiedzieć jak możesz to zrobić. Mała szansa, że Ci pomogą, ale kto wie, może i do Ciebie uśmiechnie się szczęście.

Państwo opiekuńcze

Państwo opiekuńcze w wersji duńskiej opiera się głównie na wykonywaniu działań pozorowanych. Urzędnicy i pobierający zasiłek są od siebie zależni. Nie mogą istnieć bez siebie. Żyją w symbiozie. Obie strony wykonują lub pozorują wykonywanie działań dzięki którym mają dochód. Tak naprawdę niewiele się od siebie różnią. Jedni i drudzy są „na garnuszku państwa.”

jobcenter.

Praca w sprzątaniu

Jak to z nami jest? Zbijamy kokosy, czy klepiemy biedę? Tak naprawdę to … ale od początku.
Pierwsza praca w Danii to zazwyczaj praca przez firmę pośredniczącą, przez agencje pracy (vikar bureau). To może być polska agencja, duńska agencja, polsko – duńska, duńsko – polska, do wyboru, do koloru. Jest tego tutaj dużo. Wszystkie mają jedną wspólną cechę: dostarczają tanią siłę roboczą na rynek pracy. Tym tańsza jest ta siła robocza im więcej obcokrajowców jest w niej zatrudnionych. Różnica stawki godzinowej między pracownikiem duńskim, a emigrantem to 30-40%. Żeby rozwiać wszelkie wątpliwości: emigrant dostaje mniej o 30-40%. Ale przecież od czegoś trzeba zacząć. Nie znamy języka, kultury, obyczajów. Musimy zapłacić frycowe!

Wtedy zapada decyzja: będziemy uczyć się języka! Brawo! Tak trzeba!
Państwo duńskie zupełnie za darmo umożliwia naukę duńskiego w szkole językowej (Sprog skole). Kompetencje większości nauczycieli są co najmniej wątpliwe, ale przecież „darowanemu koniowi nie patrzy się w zęby”. Idziemy do szkoły. Pierwsze zajęcia, pierwsze pytania: „Jak masz na imię? Skąd jesteś? Z Polski? To pracujesz w sprzątaniu. Nie? Nie pracujesz w sprzątaniu? Przecież wszyscy Polacy pracują w sprzątaniu.”
Przeciętny Duńczyk myśli, że każdy Polak pracuje w sprzątaniu, a Polska specjalizuje się w kształceniu kadry sprzątającej.

Chodzimy do szkoły przez 3 lata, zdajemy egzamin końcowy. Tak! Teraz możemy rozwinąć skrzydła! W końcu rozumiemy co jest napisane na odcinku od wypłaty (lønseddel), który agencja pracy przysyła nam co dwa tygodnie. „Zaraz, zaraz… policzyli nam za mało godzin i brakuje dodatku za weekendy”. Sprawdzamy poprzednie odcinki wypłat, okazuje się, że te „pomyłki” to norma. Agencja pracy kroiła nas przez cały czas. Najpierw zaniżając stawkę godzinową, a potem (jakby tego było mało) zaniżając ilość przepracowanych godzin. No tak, ale teraz już znamy język, możemy dochodzić swoich praw. Razem ze „swoimi prawami” dostajemy wypowiedzenie. Co teraz? Trafiamy na zasiłek. Żeby w Danii dostać zasiłek dla bezrobotnych (dagpenge) trzeba być zapisnaym do A-kasse, opłacać składki (między 500 a 700 koron miesięcznie) i w ciągu ostatnich 3 lat przepracować minimum rok na cały etat, wyrabiając 1924 godziny (37 godzin tygodniowo x 52 tygodnie w roku = 1924 godziny). Wysokość zasiłku to … mniej więcej tyle ile zarabialiśmy w agencji pracy.

Można wysunąć z tego następujący wniosek. Będąc na zasiłku mamy taki sam dochód jak pracując 37 godzin w tygodniu, z tą różnicą, że zamiast zapier… „w sprzątaniu” siedzimy w domu i gramy cały dzień w PlayStation!
Odwróćmy teraz pierwszą część tego zdania. Pracując 37 godzin w tygodniu zarabiamy tyle ile wynosi zasiłek.

To jak to z nami jest? Zbijamy kokosy, czy klepiemy biedę? Tak naprawdę to jedno i drugie. Klepiemy biedę bo jesteśmy tutaj „klasą sprzątającą” z najniższym dochodem na poziomie zasiłku dla bezrobotnych. Zbijamy kokosy, bo wysokość zasiłku w Danii to niezła pensja w Polsce.
Pamiętajmy jednak, że jesteśmy w Danii, nie w Polsce. Żyjemy w duńskiej rzeczywistości, nie w polskiej. Przestańmy godzić się na najniższe płace! Zapłaciliśmy już nasze frycowe! Czas zarabiać na duńskich warunkach!

Praca w sprzataniu - e-Migranci.net.