Emigracja. Inspiracja. Motywacja.

praca

Duński rynek pracy przed kryzysem i po kryzysie

W 2006 roku przyjechałem do Danii. Byłem pierwszym nie duńskojęzycznym pracownikiem w duńskiej fabryce. Mówiłem dobrze po angielsku, to wystarczało.
Gdy okazało się, że dobrze pracuję, szybko się uczę i można się ze mną porozumieć, zapytano mnie, czy nie mam znajomych w Polsce, którzy chcieliby przyjechać do pracy. Nawet nie muszą znać angielskiego, byleby chcieli pracować.

W 2006 roku obcokrajowiec, posługujący się łamanym angielskim mógł wejść prosto z ulicy do duńskiej fabryki, zapytać o pracę, a tam zaskoczeni właściciele opowiadali pytaniem:
Naprawdę chcesz tu pracować? To od kiedy możesz zacząć?”

Potem przyszedł kryzys. Firmy popadły w kłopoty finansowe, wiele stanęło na skraju bankructwa. Zaczęło się cięcie kosztów, obcinanie pensji i zwolnienia pracowników.

Jest rok 2016. Kryzys już dawno minął, ale w Danii firmy nadal są ostrożne w inwestycjach, również w zatrudnianiu pracowników. Tym bardziej, że rynek pracy nie sprzyja, żeby zatrudniać.
Można przecież wziąć osobę na nyttejob, przymusowe roboty publiczne, na które jest wysyłany bezrobotny, nie chcący stracić zasiłku.
Można też wziąć kogoś skierowanego z jobcenter, z urzędu pracy na praktykę.
W obu tych przypadkach firma nie ponosi żadnych kosztów, a „zatrudniona osoba” pracuje na cały etat, z tą różnicą, że zamiast pensji dostaje zasiłek.

Jeśli już firma zdecyduje się kogoś naprawdę zatrudnić, to może to być uchodźca. Firma zrobi dobry uczynek w ramach integracji. No i w nagrodę za taką wspaniałomyślność dostanie od państwa 20 tys. koron po półrocznym zatrudnieniu uchodźcy i kolejne 20 tys. po roku jego zatrudnienia.
Można też zatrudnić kogoś na løntilskudsjob, zatrudnienie dofinansowywane przez urząd pracy.

W 2016 roku jeśli ktoś nie jest uchodźcą, nie pobiera żadnych zasiłków od duńskiego państwa, ma niewielkie szanse na znalezienie zatrudnienia. Nie pomoże nawet znajomość języka duńskiego, pokończone duńskie kursy i szkoły.
Taka osoba może liczyć, co najwyżej, na pracę za pośrednictwem jednego z wielu biur pośrednictw pracy, vikarbureau i pracować tymczasowo w różnych firmach w oczekiwaniu na lepsze czasy, albo następny kryzys.

runek pracy po kryzysie

Jak pracują Duńczycy

Duńczycy pracują wolno. W porównaniu z innymi narodowościami, którym robota pali się w rękach, oni nie śpieszą się, nie stresują. Jeśli chcesz coś załatwić w Danii i zależy ci na czasie, radzę uzbroić się w cierpliwość. Duńczycy mają czas. Nawet wyrażenie „så snart som muligt” ma w Danii inne znaczenie niż angielskie „as soon as possible”. Angielskie oznacza sprawę ważną, którą trzeba rozpatrzyć w trybie pilnym. Duński zwrot oznacza natomiast, że jak tylko to będzie możliwe, sprawa zostanie rozpatrzona. Nie wcześniej. A kiedy to się stanie? Kiedy pracownik odpowiedzialny za nią wróci z urlopu, wakacji lub chorobowego i rozpatrzy wszystkie wcześniejsze sprawy. Po kolei, chronologicznie, zgodnie z planem i grafikiem. Mała szansa, że akurat twoja sprawa będzie miała wyższy priorytet. W Danii wszyscy są równi.

Samodzielność i indywidualizm

Każdy pracownik odpowiada za swój zakres obowiązków i samodzielnie wywiązuje się z powierzonych mu zadań. (Dlatego właśnie trzeba czekać aż konkretna osoba wróci do pracy. Pod jej nieobecność, koledzy nie przejmują jej obowiązków.) Ceniona jest inicjatywa i indywidualne podejście do pracy. Nikt nie podpowiada jak zabrać się do pracy. Nikt nikomu nie organizuje pracy. Dysponując dużą autonomią Duńczycy mogą, a nawet muszą wykazać się pomysłowością. Nie ma z góry ustalonych rozwiązań, ściśle określonych metod działania. Nieważne jak. Liczy się wynik. Pomimo indywidualnego podejścia do pracy, można w każdej chwili skonsultować się z innymi pracownikami. Jedno nie wyklucza drugiego. Zadawanie pytań i szukanie pomocy u kolegów nie oznacza przejawu słabości czy niekompetencji. Pozwala na wymianę doświadczeń. Nikt nie zrobi niczego za ciebie, ale każdy chętnie podzieli się swoją wiedzą. Samodzielna praca idzie w parze z zespołową.

Praca zespołowa

Szukaniu wspólnych rozwiązań służą liczne zebrania. To niewiarygodne w ilu zebraniach biorą udział Duńczycy. Aż dziw bierze, że jeszcze mają czas na samodzielną pracę. O czym oni tak wciąż debatują? Zdają sprawozdania ze swojej pracy? Czy może po porostu lubią sobie pogadać? Ale o czym? Czy aż tyle mają problemów do rozwiązania? A jeśli tak, to czemu nie rozwiążą ich indywidualnie zamiast tracić czas na strzępienie języka? Otóż te zebrania są nieodłącznym elementem duńskiego stylu pracy. I wcale nie są postrzegane za bezproduktywne ani za stratę czasu. Wręcz przeciwnie. Duńczycy w ten sposób upewniają się, że wszyscy w równym stopniu są zaangażowani w pracę, że nikt nie czuje się pominięty w procesie podejmowania decyzji. Każdy ma prawo wypowiedzieć się, podzielić się swoimi spostrzeżeniami, poruszyć różne aspekty omawianego zagadnienia. Każdy może zająć stanowisko i ma swój wkład w to co się dzieje w firmie. Podejmowanie decyzji rozkłada się na wszystkich pracowników. Na kierownictwu spoczywa większa odpowiedzialność i większa ilość obowiązków, ale nie podejmuje autorytarnie decyzji. Wszystkim przysługują te same prawa. Kierownictwu należy się szacunek, ale tak samo jak innym pracownikom. Nie czuć podziału, dystansu czy hierarchii. Wszyscy bez względu na stanowisko mówią sobie po imieniu i siedzą przy jednym stole podczas drugiego śniadania.

Frokost czyli integruj się

Duńczycy bardzo dbają o przyjazną atmosferę w pracy i budowaniu dobrych stosunków między współpracownikami. W pracy ma być hyggeligt. Bardzo ważny jest frokost czyli wspólny posiłek w przerwie w pracy. Wtedy można lepiej sie poznać, porozmawiać na niezobowiązujące tematy takie jak piłka ręczna, pożartować. Warto wykorzystać te chwile, by wzbudzić sympatię i zdobyć zaufanie. Czasami od wysokich kwalifikacji i kompetencji ważniejsze jest bycie lubianym, umiejętność nawiązywania kontaktu z ludźmi, poczucie humoru. Jeśli ludzie dobrze czują się w twoim towarzystwie, znajdą z tobą wspólny język także w zawodowych kwestiach. Integrowanie się to połowa sukcesu.

Życie zawodowe i osobiste

Tak jak miłą atmosferę w pracy, Duńczycy cenią równowagę pomiędzy życiem zawodowym i osobistym. Rzadko łączą te dwie sfery życia. Dlatego warto jest integrować się ze współpracownikami podczas lunchu czy innych okazji np. julefrokost. To prawdopodobnie będą jedyne okazje, by nawiązać z nimi bliższy kontakt. Raczej nie nadarzy się okazja, by spotkać się prywatnie po pracy. Duńczycy oddzielają pracę od czasu prywatnego. Koledzy z pracy rzadko dołączają do grona przyjaciół. Praca to praca. Punktualnie, gdy wybija godzina końca pracy, wychodzą z niej i przestają się nią zajmować. Fyraften. Fajrant. Niechętnie pracują po godzinach. Muszą przecież odebrać dzieci ze szkoły, przygotować obiad. Zrobić tysiąc innych rzeczy. To czas przeznaczony dla siebie i rodziny. Jest równie ważny jak praca. Lubią swoją pracę, ale lubią też mieć życie poza nią.


Snow White – Heigh ho! (Danish)

Pośrednictwa pracy w Danii

Duński rynek pracy bardzo się zmienił przez lata. Jeszcze 10 lat temu można było wejść do firmy „prosto z ulicy”, zapytać czy potrzebują pracowników, dostać pracę i zostać w tej firmie przez kolejne kilka lat.
Potem przyszedł kryzys finansowy, firmy raczej zwalniały niż zatrudniały.
Kryzys już dawno przeminął, ale jego echa słychać nadal. Firmy zamiast zatrudniać kogoś na stałe, wolą korzystać z vikar bureau – biur pośrednictwa pracy i zatrudniać vikar’a – pracownika tymczasowego. Takiego pracownika łatwiej się pozbyć, gdy już nie jest potrzebny. Można z dnia na dzień powiedzieć – „jutro już nie przychodź„. Cóż zrobić, takie czasy, taki rynek pracy.
Ale jak to mówią „na bezrybiu i rak ryba”, więc jeśli nie masz aktualnie pracy, możesz skorzystać z biura pośrednictwa pracy.

Linki do biur pośrednictwa pracy w Danii

Active Care

Zdrowie i opieka społeczna

www.activecare.dk

Adecco

Różne branże

www.adecco.dk

Alletiders Vikar

Różne branże

www.alletidersvikar.dk

Back Up Vikar

Różne branże

www.backupvikar.dk

Blohm Vikar

Obsługa klienta

www.blohmvikar.wordpress.com

JKS

Różne branże

www.jks.dk

Jobteam

Różne branże

www. jobteam.dk

Proffice

Administracja, marketing, informatyka

www.proffice.dk

Randstad

Różne branże

www.randstad.dk

Sygeplejerske Vikarbureau

Zdrowie i opieka społeczna

www.spvb.dk

Temp-team

Różne branże

www.temp-team.dk

TeamVikaren.dk

Różne branże

www.teamvikaren.dk

Vikargruppen Danmark

Różne branże

www.vikargruppen.dk

magazyn

 

Średnie zarobki w Danii

Duński związek zawodowy Fagligt Fælles Forbund – 3F opublikował średnie zarobki w Danii.
Podane poniżej kwoty są to stawki godzinowe brutto, to oznacza, że należy odjąć od nich podatek dochodowy. Dla ułatwienia obliczeń można przyjąć, że podatek dochodowy to 40%.
W rzeczywistości podatek dochodowy może wynosić kilka procent mniej, w przypadku najniższych zarobków lub być wyższy, aż do 50% i więcej, gdy zarobki są wysokie. Istnieją też ulgi podatkowe, ale najważniejsze jest to, że w Danii nie ma czegoś takiego jak ZUS. Jedyne co płacisz to podatek dochodowy. Jeśli pracujesz i płacisz podatek lub nawet jeśli jesteś na jednym z wielu zasiłków, masz prawo do opieki lekarskiej. To sprawia, że „wysokie” podatki w Danii, przestają być takie wysokie, gdy założymy, że opłaty związane z ZUS-em, to nic innego jak kolejny podatek.

Średnie zarobki w budownictwie

Murarz – 164 korony
Stolarz – 161 koron
Izolator – 160 koron
Dekarz – 176 koron

Średnie zarobki w transporcie

Kierowca autobusu – 148 koron
Praca w porcie – 191 koron
Praca w magazynie – 153 korony

Średnie zarobki w przemyśle

Przemysł rybny – 132 korony
Przemysł rolny – 154 korony
Przemysł metalowy – 151 koron
Przemysł tworzyw sztucznych – 149 koron

Średnie zarobki w usługach

Kucharz – 150 koron
Kelner – 152 korony
Praca w szpitalu – 129 koron
Praca w sprzątaniu – 132 koron

Wysokość zarobków jest zależna od tego w jakim regionie Danii pracujesz. W Kopenhadze i okolicach zarabia się więcej niż na przykład na północy Jutlandii, ale też życie tam jest droższe. No i jak to zwykle bywa, zarobki w sektorze publicznym (przynajmniej w tych nisko płatnych zawodach), są wyższe niż w sektorze prywatnym.

dunskie monety

 

 

 

Praca – kto jest twoim szefem?

Załóżmy, że jesteś bogaty. Załóżmy, że masz dużo zasobów, dużo dóbr różnego rodzaju. Wszystkie te zasoby, wszystkie te dobra pozwalają ci już więcej nie pracować. Nie musisz czekać do emerytury. Już teraz nie musisz pracować. Możesz zająć się tym, co naprawdę chcesz i lubisz robić.
Przyjemna wizja?
Wizja – marzenie.
Dopóki to tylko wizja, dopóki to tylko marzenie i musisz pracować, musisz chodzić do pracy, warto poukładać sobie kilka rzeczy związanych z pracą.

Praca

Pracując wytwarzamy dobra. Mogą to być towary, mogą to być usługi, dobra materialne lub niematerialne.
Dobra mają wartość wtedy, gdy ktoś ich potrzebuje, gdy ktoś chce je mieć.  Dobra mają wartość, gdy ktoś jest w stanie wydać trochę swojego dobra, by nabyć te dobro, które ty oferujesz.
Im więcej dobra na rynku, tym większy dobrobyt. Pieniądz istnieje po to, aby ułatwić wymianę dóbr. Co za tym idzie też jest swego rodzaju dobrem.
Praca też może być dobrem, o ile ktoś chce za nią nam zapłacić.

Pracodawca

Pracodawcą nie jest ten, który daje pracę.
Pracodawcą jest ten, który płaci za pracę.
Ktoś potrzebuje dobra jakie oferujesz. To może być twój czas, twoja wiedza, umiejętności albo towar, który wytwarzasz. Ten ktoś chce przeznaczyć trochę swojego dobra, aby nabyć twoje. Oboje stajecie się po tej transakcji bogatsi. Oboje na tym korzystacie.

Przedsiębiorca

Każdy z nas jest przedsiębiorcą. Zgadza się wykonać jakąś pracę, za określone wynagrodzenie. Twój pracodawca, twój klient chce jak najmniej zapłacić za twoją pracę. Ty jako przedsiębiorca chcesz otrzymać jak najwięcej.
Każdemu zależy, żeby jak najwięcej dobra zostało u niego. Chce wydać jak najmniej, a nabyć jak najwięcej.
W końcu zgadzasz się kupić bądź sprzedać towar, usługę, czy godzinę pracy za określone wynagrodzenie. Następuję wymiana. Obie strony – najczęściej przy użyciu środka płatniczego jakim są pieniądze – wymieniają się swoimi dobrami. Obie strony korzystają na tej wymianie. W innym przypadku do tej wymiany by nie doszło.

Każdy z nas jest pracodawcą. Każdy z nas jest przedsiębiorcą. Każdy z nas jest swoim własnym szefem, który decyduje o tym co się opłaca robić, a co nie.
Czy zdajesz sobie z tego sprawę, czy też nie, to ty podejmujesz kluczowe dla siebie decyzje. To ty jesteś swoim własnym szefem. Bądź nim. Bądź nim świadomie. Bądź swoim najlepszym szefem.

Praca – kto jest twoim szefem?

.

Video
Facebook