Życie w Danii, przemyślenia i poradniki.

motywacja

Praca – kto jest twoim szefem?

Załóżmy, że jesteś bogaty. Załóżmy, że masz dużo zasobów, dużo dóbr różnego rodzaju. Wszystkie te zasoby, wszystkie te dobra pozwalają ci już więcej nie pracować. Nie musisz czekać do emerytury. Już teraz nie musisz pracować. Możesz zająć się tym, co naprawdę chcesz i lubisz robić.
Przyjemna wizja?
Wizja – marzenie.
Dopóki to tylko wizja, dopóki to tylko marzenie i musisz pracować, musisz chodzić do pracy, warto poukładać sobie kilka rzeczy związanych z pracą.

Praca

Pracując wytwarzamy dobra. Mogą to być towary, mogą to być usługi, dobra materialne lub niematerialne.
Dobra mają wartość wtedy, gdy ktoś ich potrzebuje, gdy ktoś chce je mieć.  Dobra mają wartość, gdy ktoś jest w stanie wydać trochę swojego dobra, by nabyć te dobro, które ty oferujesz.
Im więcej dobra na rynku, tym większy dobrobyt. Pieniądz istnieje po to, aby ułatwić wymianę dóbr. Co za tym idzie też jest swego rodzaju dobrem.
Praca też może być dobrem, o ile ktoś chce za nią nam zapłacić.

Pracodawca

Pracodawcą nie jest ten, który daje pracę.
Pracodawcą jest ten, który płaci za pracę.
Ktoś potrzebuje dobra jakie oferujesz. To może być twój czas, twoja wiedza, umiejętności albo towar, który wytwarzasz. Ten ktoś chce przeznaczyć trochę swojego dobra, aby nabyć twoje. Oboje stajecie się po tej transakcji bogatsi. Oboje na tym korzystacie.

Przedsiębiorca

Każdy z nas jest przedsiębiorcą. Zgadza się wykonać jakąś pracę, za określone wynagrodzenie. Twój pracodawca, twój klient chce jak najmniej zapłacić za twoją pracę. Ty jako przedsiębiorca chcesz otrzymać jak najwięcej.
Każdemu zależy, żeby jak najwięcej dobra zostało u niego. Chce wydać jak najmniej, a nabyć jak najwięcej.
W końcu zgadzasz się kupić bądź sprzedać towar, usługę, czy godzinę pracy za określone wynagrodzenie. Następuję wymiana. Obie strony – najczęściej przy użyciu środka płatniczego jakim są pieniądze – wymieniają się swoimi dobrami. Obie strony korzystają na tej wymianie. W innym przypadku do tej wymiany by nie doszło.

Każdy z nas jest pracodawcą. Każdy z nas jest przedsiębiorcą. Każdy z nas jest swoim własnym szefem, który decyduje o tym co się opłaca robić, a co nie.
Czy zdajesz sobie z tego sprawę, czy też nie, to ty podejmujesz kluczowe dla siebie decyzje. To ty jesteś swoim własnym szefem. Bądź nim. Bądź nim świadomie. Bądź swoim najlepszym szefem.

Praca – kto jest twoim szefem?

.

Szkoła – wszystko co powinieneś wiedzieć

Idź do szkoły. Ucz się dobrze. Zdobądź zawód. Idź na studia. Znajdź pracę. Już! Gotowe! Proste. Prawda?
Może to i jest proste, ale myślę, że warto wyjaśnić kilka podstawowych rzeczy.

Dziewczynka i chłopiec

Wyobraźmy sobie dziewczynkę. Taką małą ślicznotkę z warkoczykami zakończonymi kokardkami. Dziewczynka lubi rysować i bawić się ze zwierzętami – pieskiem i kotkiem. Chciałaby też mieć królika i rybki. Ta mała dziewczynka w wieku 6-7 lat idzie do szkoły i zamiast robić to co lubi jest zmuszona do tego, aby liczyć zadania z matematyki.

Wyobraźmy sobie chłopca. Buzia opalona, cała w piegach. Chłopiec lubi grać w gry komputerowe i piłkę nożną. Chłopiec idzie do szkoły i jest zmuszony do tego, aby siedzieć 4-5 godzin w szkolnej ławce. Jak długo może utrzymać koncentrację? 20-30 minut?

Wyjątkowe dziecko

Każde dziecko jest wyjątkowe. Potem idzie do szkoły i szkoła próbuje nadać temu dziecku określone kształty. Przestaje się liczyć to co dziecko lubi robić, to do czego być może zostało stworzone, to do czego być może ma talent. Szkoła ma wypuścić gotowy produkt. Nie ma tu miejsca na sentymenty. To jest biznes. Jest zgłoszone zapotrzebowanie na produkt, więc trzeba go dostarczyć.

Wielkie korporacje

Szkoły mają program nauczania opracowany przez odpowiednie ministerstwa. Ministerstwa, rządy są opłacane przez wielkie korporacje. Wielkie korporacje nie potrzebują ludzi wyjątkowych. Wielkie korporacje potrzebują średniaków, o określonych zdolnościach. Wielkie korporacje nie potrzebują ludzi twórczych. Potrzebują pracowników, nie potencjalnych konkurentów.

Idealna szkoła

Szkoła powinna być miejscem, gdzie odkrywa się dziecka talenty. Pielęgnuje się je, pozwala się im rozkwitnąć. Bardzo ważne są pierwsze lata w szkole. W tych pierwszych latach dziecko należy zaciekawić. Trzeba wyrobić w dziecku nawyk nauki. Sprawić, żeby dziecko utrzymało koncentrację dłużej niż 30 minut. To bardzo trudne.  Mogą to zrobić tylko ludzie z powołaniem, nauczyciele, których dzieci będą kochały. Nauczyciele, dla których dzieci będą chciały się uczyć.
W późniejszych latach, gdy młody człowiek ma już większą świadomość. Gdy ma już wyrobiony nawyk uczenia się i gdy powiększył się zakres wykładanych przedmiotów, nauczyciel powinien tak przedstawić swój przedmiot, aby wzbudzić zainteresowanie w uczniach. Pokazać, że nauka może być ciekawa i przydatna. Sprawić, żeby uczeń sam chciał dowiedzieć się więcej.

Cel nauki

Rzeczywistość jest inna. Młodzi ludzie w szkołach uczą się rzeczy nieprzydatnych. Rzeczy, które ich nie interesują. Przez lata jest w nich zabijana cała twórczość i radość z nauki.
Nie możemy zmienić systemu nauczania (przynajmniej nie od razu), ale możemy zmienić nastawienie, możemy zmienić cel. Celem nie są dobre oceny, zdawanie kolejnych egzaminów i testów. Celem jest rozwój. Rozwój dziecka, ucznia czy studenta.
Nie chcemy, żeby nasze dziecko było produktem, stworzonym przez system szkolnictwa, gotowym do podjęcia pracy w wielkiej korporacji. Chcemy, żeby nasze dziecko poprzez naukę, poprzez zdobywanie wiedzy odnalazło to, co chce robić w życiu. Odnalazło to, co będzie sprawiało mu radość, co będzie sensem jego życia (może jednym z wielu).

Odpowiednie nastawienie, dobrze nakreślone cele  – to rzeczy ważne. To rzeczy, których trzeba się trzymać! Czego Państwu i sobie życzę!

szkola - wszystko co powinienes wiedziec.

Ty to masz szczęście

Ty to masz szczęście. Twój kraj szczęśliwy, piękny prawdziwy. Ludzie uczynni, w sercach niewinni, twój kraj szczęśliwy…”  – śpiewał Janusz Radek.
O jakim to on kraju śpiewał?
Było ciemno, więc nie wiem co widziałem i pamiętam też niewiele…
… tak, to mogła być Dania. Kraj szczęśliwy. Ludzie szczęśliwi.
Właściwie Duńczycy są szczęśliwi bez względu na to co się dzieje.

Praca

Gdy przeciętny Duńczyk znajdzie „wymarzoną pracę” (drømme job) – nawiasem mówiąc to bardzo popularny zwrot w Danii (drømme job)- a więc gdy znajdzie swoją wymarzoną pracę, zmieni swoją wymarzoną pracę na jeszcze bardziej wymarzoną, jest szczęśliwy.  To zrozumiałe.
Powie o tym swojej rodzinie, znajomym.
Oni odpowiedzą: „Świetnie. Brawo. Gratulacje.”

Co się stanie, gdy przeciętny Duńczyk straci swoją wymarzoną pracę. Wtedy też jest szczęśliwy.
Powie o tym swojej rodzinie, znajomym.
Oni odpowiedzą: „Dobrze, odpoczniesz sobie trochę, pobędziesz trochę w domu.”
To prawda, należy mu się odpoczynek, pobędzie trochę z rodziną, obiad ugotuje, płot naprawi.

Nie ma znaczenie czy znalazł pracę, czy stracił pracę – jest szczęśliwy. Dlaczego?
Wyobraźcie sobie Polaka, który stracił pracę i jest z tego powodu szczęśliwy. Wyobraźcie sobie Polaka, który ma pracę i jest szczęśliwy.

Podatki

Gdy przeciętny Duńczyk dostanie zwrot podatku, jest szczęśliwy. Urząd podatkowy obliczył, że za dużo zapłacił podatku w zeszłym roku i należy mu się zwrot nadpłaconej kwoty. Każdy byłby szczęśliwy. To zrozumiałe.
Powie o tym swojej rodzinie, znajomym.
Oni odpowiedzą: „Świetnie, dodatkowe pieniądze zawsze się przydadzą.”

Co się stanie, gdy przeciętny Duńczyk ma niedopłatę podatku. Urząd podatkowy obliczył, że zapłacił za mało podatku w zeszłym roku i musi dopłacić. Wtedy też jest szczęśliwy.
Powie o tym swojej rodzinie, znajomym.
Oni odpowiedzą: „Dobrze, to znaczy, że sporo zarobiłeś w zeszłym roku. Brawo!”

Wyobraźcie sobie Polaka, który ma zaległy podatek do zapłacenia i jest z tego powodu szczęśliwy.

Szczęście

Szczęście jest kwestią wyboru. To ty wybierasz czy jesteś szczęśliwy. To ty wybierasz, czy chcesz być szczęśliwy. Czy można znaleźć coś dobrego w tym, że się straciło pracę lub w tym, że ma się dodatkowy podatek do zapłacenia?
Szukaj szczęścia wszędzie, nawet tam, gdzie na pierwszy rzut oka go nie ma. Szczęście to kwestia wyboru. Pamiętaj o tym. Ty wybierasz!

Istnieją sytuacje, okoliczności, które sprawiają, że szczęście łatwiej można odnaleźć.
Dania, państwo duńskie, stwarza takie okoliczności. Tak naprawdę przeciętny Duńczyk nie ma czym się martwić. Płaci podatki i wierzy, że płacenie podatków ma sens, że właśnie dzięki podatkom jego kraj jest szczęśliwy i on sam jest szczęśliwy. Jeśli straci pracę, to nic złego się nie stanie. Wyląduje na chwilę na zasiłku i właściwie nawet nie odczuje tego w swoich finansach. Jeśli obojętnie od sytuacji, ma gdzie mieszkać, starcza mu na jedzenie, na opłaty, znajduje czas, żeby robić to co lubi, na swoje hobby – dlaczego ma nie być szczęśliwy. Przecież praca, podatki nie mają znaczenia. One nie mogą sprawić, że jesteś lub nie jesteś szczęśliwy. Szczęście to nie jest coś, co może dać ci ktoś albo coś. Szczęście to coś co się wybrało. Szczęście to coś co się ma.

Polakowi jest trudniej „wybrać” szczęście. Okoliczności nie pomagają w wyborze.
Jeśli jednak już wybierzesz, że tak, że teraz już będziesz szczęśliwy. Trzymaj się tego i nie puszczaj! Nawet jeśli jest ciężko, nawet jeśli idziesz pod wiatr. Wytrwaj! Pamiętaj szczęście to kwestia wyboru! Okoliczności nie mają znaczenia. Okoliczności się zmienią. Szczęście zostanie.

szczescie dania blog

 .

Droga do Dolistowia

Co to jest droga, to najlepiej dowiedzieć się nogami. A już obowiązkowo bosymi. Dobrze przy tym, żeby piach nie był ot taki sobie, ale gorący – jak we żniwa, albo zimny jak w listopadzie, w przymrozek. I żeby nogi młode były – stare kopyta mało czują. Dobrze, żeby na tej drodze jakaś kałuża była, kamień, korzeń… i skaleczyć palec, albo piętę odbić.
Żeby poznajomić się z drogą dobrze, trzeba hen w cudze strony iść. Iść, iść i pomylić się na rozstaju. Wejść w dziwne chaszcze. Jak dobrze wtedy zobaczyć naprzeciw człowieka, przeżegnać się, żeby on nie był czasem w kopytkach.
Potem powiedzieć: „Niech będzie pochwalony!”
A jak odpowie, spytać: „Panie, którędy Panie do Dolistowia?”
„Do Dolistowia? Toż to Panie całkiem naprzeciw! Chodź no Panie, ja też do Dolistowia”.

I już dobrze, oj jak dobrze…

Zachód

W zachodniej kulturze droga to jest coś „pomiędzy”. Coś pomiędzy punktem A i punktem B. To mogą być punkty w czasie, gdy na przykład jesteśmy przed trudną rozmową (A) i chcemy mieć już ją za sobą (B). Mogą to być też punkty w przestrzeni, gdy podróżujemy z jednego miejsca w drugie. Jesteśmy w punkcie A i chcemy być u celu, w punkcie B. Pomiędzy tymi dwoma punktami jest droga. Droga nie ma znaczenia, chcemy przebyć ją jak najszybciej, możliwie komfortowo i bezboleśnie. Najlepiej jakby wcale drogi nie było. Jakbyśmy mogli od razu znaleźć się tam gdzie chcemy. Jesteśmy skupieni na celu, do którego chcemy dotrzeć. To cel jest ważny, nie droga do celu.

Wschód

W kulturze wschodu jest odwrotnie. To droga jest ważna. Droga nie ma początku, ani końca. Nie ma punktu A, ani B. Nie ma celu, w ktorym chcemy się znaleźć. Jest tylko droga. Sama droga jest celem. Mamy iść drogą i delektować się każdym krokiem. Nie spieszyć się. Nie mamy celu, więc gdzie się spieszyć. Jesteśmy przecież na swojej drodze, tam gdzie właśnie być mamy. Spróbujmy możliwie jak najpełniej przeżywać naszą drogę.

Droga

Co to takiego ta droga? Którą wybrać? Czy szybko zmierzać do celu, pewnym krokiem, nie rozglądając się na boki? Czy może zapomnieć o celach, iść powoli i cieszyć się z każdej małej rzeczy, którą spotkamy na naszej drodze?

Życie jest podróżą, życie jest drogą. Każdy sam wybiera własną drogę i sposób podróżowania. Jedni mkną szybko, nie zatrzymując się i nie rozglądajac się na boki. Chcą jak najszybciej osiągnąć cel. Inni krążą jakby bez celu, zatrzymują się w wielu miejscach na dłużej, często zmieniają kierunek.

Złoty środek

A może by tak wziąć coś z obu kultur. Mieć cel i nie przerwanie podążać w jego stronę, ale pamiętać także, że droga do celu także jest już celem. Zwracać uwagę na drogę, brać z niej to co najlepsze, nie spieszyć się, czerpać ile się da już z samej drogi. Nie zrażać się, że się czasem potkniemy się o kamień, przewrócimy, że czasem pójdziemy w złym kierunku. Mamy przecież nasz cel. Jeśli o nim pamiętamy, to w końcu odnajdziemy drogę. A jeśli już na powrót odnajdziemy naszą drogę, bogatsi o doświadczenia na dotychczasowej drodze już zdobyte to wtedy … już dobrze, oj jak dobrze…

 

emigranci Droga do Dolistowia

.

Memento Mori – Pamiętaj o śmierci

Wszyscy wiemy, że życie jest śmiertelne. Wszyscy wiemy, że życie kończy się śmiercią. Ale czy zdajemy sobie sprawę z tego, co to znaczy?
Śmierć to poważna sprawa, warto o niej mówić i warto mieć jej świadomość. Śmierć to nie jest rzecz odległa, która zdarza się innym. Śmierć jest bliska i przytrafi się nam. Nie wiemy kiedy. Może za 50 lat, może za 20, może zostało nam tylko kilka miesięcy, a może to już nasz ostatni poranek. Nie wiemy.
Jeśli myślisz, że masz jeszcze dużo czasu, że wszystko jeszcze zdążysz zrobić, że zaczniesz żyć tak jak chcesz, ale jeszcze nie dziś, od jutra – jesteś w błędzie. Musisz żyć dzisiaj, zacząć już dziś, nie jutro. Żyj tak jakby jutra miało nie być, bo może go nie być dla ciebie.

5 rzeczy, których ludzie w swoim życiu żałują najbardziej

Australijska pielęgniarka Bronnie Ware przez kilka lat pracowała w opiece paliatywnej, opiekując się chorymi w ich ostatnich 12 tygodniach życia. W swojej książce „The Top Five Regrets of the Dying” opisuje, że ludzie pod koniec życia, mając świadomość zbliżającej się śmierci uzyskują fenomenalną jasność widzenia swojego życia. Umierający opowiadali o swoim życiu, o swoich żalach, o tym co powinni byli zrobić inaczej. Na podstawie tych opowiadań Bronnie Ware spisała „5 rzeczy, których ludzie w swoim życiu żałują najbardziej”.

1.Nie miałem śmiałości prowadzić takiego życia jakie uważałem za słuszne.

To najczęściej żałowana rzecz. Gdy ludzie zdają sobie sprawę, że ich życie się kończy i patrzą wstecz, widzą wiele niespełnionych marzeń. Wiedzą też, że to był ich wybór, że nawet nie spróbowali. Żyli życiem narzuconym im przez innych. Starali się spełnić oczekiwania innych, myśląc, że tym ich uszczęśliwią. Jednak czy możesz dać szczęście innym, gdy sam pozbawiasz się szansy na bycie szczęśliwym?

2.Żałuję, że tak dużo pracowałem.

Ludzie zatracają się w pracy. Praca zastępuje ich życie. Omija ich wszystko to co cenne: uśmiech dziecka, bliskość ukochanej osoby, blask szczęścia w jej oczach, wspólne rozmowy, wspólne przeżycia, troski, łzy. Czy praca, pieniądze, bogactwo są w stanie zastąpić te proste, ulotne rzeczy, z których składa się życie, które są sensem życia?

3.Żałuję, że nie miałem śmiałości wyrażać swoich uczuć.

Ludzie tłumią swoje uczucia. Myślą, że pokazywanie uczuć może być odebrane za oznakę słabości. Boją się otworzyć nawet w stosunku do swoich bliskich. Czy chciałbyś usłyszeć od swojej mamy, od swojego taty, od swojego dziecka, że cię kocha? Czy chciałbyś to im powiedzieć? Nie czekaj, aż będzie za późno.

4.Żałuję, że nie utrzymywałem relacji ze swoimi przyjaciółmi.

Ludzie zagonieni dniem codziennym, zajęci własnymi problemami, nie mają czasu dla przyjaciół. Oddalają się od nich, tracą z nimi kontakt. Wraz z wiekiem przyjaciół jest coraz mniej, rozjeżdżają się w różne strony świata, umierają, znikają z naszego życia. Warto pielęgnować te stare przyjaźnie, które nam jeszcze zostały. Myślisz, że łatwo zdobywa się nowe?

5.Żałuję, że nie pozwoliłem sobie być szczęśliwym. 

Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że szczęście to kwestia wyboru. Myślą, że szczęście to coś co się dostaje, to coś co przychodzi. Jest inaczej. Szczęście to coś co jest w nas. Szczęście to coś, czego można się nauczyć. Szczęście to coś, co można wypracować. Szczęście to nawyk. Nasze szczęście zależy od nas i tylko od nas. Pytanie, czy odważysz się być szczęśliwym?

Memento mori

Memento mori, pamiętaj o śmierci. Memento mori, pamiętaj, że umrzesz. Czy świadomość tego, że wkrótce umrzesz sprawi, że zaczniesz żyć własnym życiem, że zaczniesz spełniać swoje marzenia? Nie masz na co czekać. Żyj już dzisiaj. Żyj tak, jakby to miał być ostatni dzień twojego życia. Jeśli nazajutrz będziesz miał szczęście i obudzisz się znowu – powtórz to.

Remember-to-be-happy

.