Emigracja. Inspiracja. Motywacja.

inspiracja

Będę latać!

Co jest tajemnicą długowieczności? Ciekawość życia? Robienie tego co się kocha? Poczucie humoru? Wszystko naraz? Znana z filmu: „Zakazane Piosenki” Danuta Szaflarska ma sto lat! Gra i cieszy się życiem. Obdarzona ogromnym poczuciem humoru aktorka powiedziała kilka lat temu: „Najbardziej lubię grać stare wiedźmy. […] A jak umrę, będę latać.” Oby żyła jeszcze długo i zarażała pogodą ducha. Anegdotki związane z jej życiem zainspirowały mnie do limeryków:

Dziewięcioletnia Danusia w Kosarzyskach
Recytowała wierszyk podczas widowiska.
„Jak ci na imię?”
Spytano dziecinę.
„Tak jak czekoladka” – słodycz z ust tryska.

Gościńcem w rodzinnych Kosarzyskach
Idzie świeżo upieczona artystka:
W szykownym kapeluszu,
By dodać animuszu.
Komediantka – mówią poczciwe ludziska.

Stuletnia, w Polsce ceniona aktorka
Musiała wygrać geny w totolotka.
Humorem życie zaprawia,
Talentem w zachwyt wprawia.
Do trzydziestki grała role podlotka.

 

Zakazane Piosenki – piosenka w tramwaju.

Droga do Dolistowia

Co to jest droga, to najlepiej dowiedzieć się nogami. A już obowiązkowo bosymi. Dobrze przy tym, żeby piach nie był ot taki sobie, ale gorący – jak we żniwa, albo zimny jak w listopadzie, w przymrozek. I żeby nogi młode były – stare kopyta mało czują. Dobrze, żeby na tej drodze jakaś kałuża była, kamień, korzeń… i skaleczyć palec, albo piętę odbić.
Żeby poznajomić się z drogą dobrze, trzeba hen w cudze strony iść. Iść, iść i pomylić się na rozstaju. Wejść w dziwne chaszcze. Jak dobrze wtedy zobaczyć naprzeciw człowieka, przeżegnać się, żeby on nie był czasem w kopytkach.
Potem powiedzieć: „Niech będzie pochwalony!”
A jak odpowie, spytać: „Panie, którędy Panie do Dolistowia?”
„Do Dolistowia? Toż to Panie całkiem naprzeciw! Chodź no Panie, ja też do Dolistowia”.

I już dobrze, oj jak dobrze…

Zachód

W zachodniej kulturze droga to jest coś „pomiędzy”. Coś pomiędzy punktem A i punktem B. To mogą być punkty w czasie, gdy na przykład jesteśmy przed trudną rozmową (A) i chcemy mieć już ją za sobą (B). Mogą to być też punkty w przestrzeni, gdy podróżujemy z jednego miejsca w drugie. Jesteśmy w punkcie A i chcemy być u celu, w punkcie B. Pomiędzy tymi dwoma punktami jest droga. Droga nie ma znaczenia, chcemy przebyć ją jak najszybciej, możliwie komfortowo i bezboleśnie. Najlepiej jakby wcale drogi nie było. Jakbyśmy mogli od razu znaleźć się tam gdzie chcemy. Jesteśmy skupieni na celu, do którego chcemy dotrzeć. To cel jest ważny, nie droga do celu.

Wschód

W kulturze wschodu jest odwrotnie. To droga jest ważna. Droga nie ma początku, ani końca. Nie ma punktu A, ani B. Nie ma celu, w ktorym chcemy się znaleźć. Jest tylko droga. Sama droga jest celem. Mamy iść drogą i delektować się każdym krokiem. Nie spieszyć się. Nie mamy celu, więc gdzie się spieszyć. Jesteśmy przecież na swojej drodze, tam gdzie właśnie być mamy. Spróbujmy możliwie jak najpełniej przeżywać naszą drogę.

Droga

Co to takiego ta droga? Którą wybrać? Czy szybko zmierzać do celu, pewnym krokiem, nie rozglądając się na boki? Czy może zapomnieć o celach, iść powoli i cieszyć się z każdej małej rzeczy, którą spotkamy na naszej drodze?

Życie jest podróżą, życie jest drogą. Każdy sam wybiera własną drogę i sposób podróżowania. Jedni mkną szybko, nie zatrzymując się i nie rozglądajac się na boki. Chcą jak najszybciej osiągnąć cel. Inni krążą jakby bez celu, zatrzymują się w wielu miejscach na dłużej, często zmieniają kierunek.

Złoty środek

A może by tak wziąć coś z obu kultur. Mieć cel i nie przerwanie podążać w jego stronę, ale pamiętać także, że droga do celu także jest już celem. Zwracać uwagę na drogę, brać z niej to co najlepsze, nie spieszyć się, czerpać ile się da już z samej drogi. Nie zrażać się, że się czasem potkniemy się o kamień, przewrócimy, że czasem pójdziemy w złym kierunku. Mamy przecież nasz cel. Jeśli o nim pamiętamy, to w końcu odnajdziemy drogę. A jeśli już na powrót odnajdziemy naszą drogę, bogatsi o doświadczenia na dotychczasowej drodze już zdobyte to wtedy … już dobrze, oj jak dobrze…

 

emigranci Droga do Dolistowia

.

Memento Mori – Pamiętaj o śmierci

Wszyscy wiemy, że życie jest śmiertelne. Wszyscy wiemy, że życie kończy się śmiercią. Ale czy zdajemy sobie sprawę z tego, co to znaczy?
Śmierć to poważna sprawa, warto o niej mówić i warto mieć jej świadomość. Śmierć to nie jest rzecz odległa, która zdarza się innym. Śmierć jest bliska i przytrafi się nam. Nie wiemy kiedy. Może za 50 lat, może za 20, może zostało nam tylko kilka miesięcy, a może to już nasz ostatni poranek. Nie wiemy.
Jeśli myślisz, że masz jeszcze dużo czasu, że wszystko jeszcze zdążysz zrobić, że zaczniesz żyć tak jak chcesz, ale jeszcze nie dziś, od jutra – jesteś w błędzie. Musisz żyć dzisiaj, zacząć już dziś, nie jutro. Żyj tak jakby jutra miało nie być, bo może go nie być dla ciebie.

5 rzeczy, których ludzie w swoim życiu żałują najbardziej

Australijska pielęgniarka Bronnie Ware przez kilka lat pracowała w opiece paliatywnej, opiekując się chorymi w ich ostatnich 12 tygodniach życia. W swojej książce „The Top Five Regrets of the Dying” opisuje, że ludzie pod koniec życia, mając świadomość zbliżającej się śmierci uzyskują fenomenalną jasność widzenia swojego życia. Umierający opowiadali o swoim życiu, o swoich żalach, o tym co powinni byli zrobić inaczej. Na podstawie tych opowiadań Bronnie Ware spisała „5 rzeczy, których ludzie w swoim życiu żałują najbardziej”.

1.Nie miałem śmiałości prowadzić takiego życia jakie uważałem za słuszne.

To najczęściej żałowana rzecz. Gdy ludzie zdają sobie sprawę, że ich życie się kończy i patrzą wstecz, widzą wiele niespełnionych marzeń. Wiedzą też, że to był ich wybór, że nawet nie spróbowali. Żyli życiem narzuconym im przez innych. Starali się spełnić oczekiwania innych, myśląc, że tym ich uszczęśliwią. Jednak czy możesz dać szczęście innym, gdy sam pozbawiasz się szansy na bycie szczęśliwym?

2.Żałuję, że tak dużo pracowałem.

Ludzie zatracają się w pracy. Praca zastępuje ich życie. Omija ich wszystko to co cenne: uśmiech dziecka, bliskość ukochanej osoby, blask szczęścia w jej oczach, wspólne rozmowy, wspólne przeżycia, troski, łzy. Czy praca, pieniądze, bogactwo są w stanie zastąpić te proste, ulotne rzeczy, z których składa się życie, które są sensem życia?

3.Żałuję, że nie miałem śmiałości wyrażać swoich uczuć.

Ludzie tłumią swoje uczucia. Myślą, że pokazywanie uczuć może być odebrane za oznakę słabości. Boją się otworzyć nawet w stosunku do swoich bliskich. Czy chciałbyś usłyszeć od swojej mamy, od swojego taty, od swojego dziecka, że cię kocha? Czy chciałbyś to im powiedzieć? Nie czekaj, aż będzie za późno.

4.Żałuję, że nie utrzymywałem relacji ze swoimi przyjaciółmi.

Ludzie zagonieni dniem codziennym, zajęci własnymi problemami, nie mają czasu dla przyjaciół. Oddalają się od nich, tracą z nimi kontakt. Wraz z wiekiem przyjaciół jest coraz mniej, rozjeżdżają się w różne strony świata, umierają, znikają z naszego życia. Warto pielęgnować te stare przyjaźnie, które nam jeszcze zostały. Myślisz, że łatwo zdobywa się nowe?

5.Żałuję, że nie pozwoliłem sobie być szczęśliwym. 

Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że szczęście to kwestia wyboru. Myślą, że szczęście to coś co się dostaje, to coś co przychodzi. Jest inaczej. Szczęście to coś co jest w nas. Szczęście to coś, czego można się nauczyć. Szczęście to coś, co można wypracować. Szczęście to nawyk. Nasze szczęście zależy od nas i tylko od nas. Pytanie, czy odważysz się być szczęśliwym?

Memento mori

Memento mori, pamiętaj o śmierci. Memento mori, pamiętaj, że umrzesz. Czy świadomość tego, że wkrótce umrzesz sprawi, że zaczniesz żyć własnym życiem, że zaczniesz spełniać swoje marzenia? Nie masz na co czekać. Żyj już dzisiaj. Żyj tak, jakby to miał być ostatni dzień twojego życia. Jeśli nazajutrz będziesz miał szczęście i obudzisz się znowu – powtórz to.

Remember-to-be-happy

.

Video
Facebook