Emigracja. Inspiracja. Motywacja.

Rada Puchaczy w Danii

Postrach lasu

Puchacze przez wieki symbolizowały śmierć i ciemne moce. Do dziś są prawdziwym postrachem lasu. Ich łupem padają wszelkiego rodzaju gryzonie, ptaki, również inne sowy, a także różnorodne mniejsze zwierzęta jak jeże, zające, króliki, młode lisy, a nawet młode sarny. Kamuflujące upierzenie i bezszelestny lot wraz z doskonałymi zmysłami pozwalają im z łatwością namierzyć i dopaść ofiarę. Prowadzą skryty tryb życia i trudno je spotkać w ich naturalnym środowisku. O tym jak trudno sfotografować te tajemnicze ptaki, można przeczytać na stronie Artura Tabora – wybitnego polskiego fotografa przyrody.

Uhu

Z pewnością łatwiej jest je usłyszeć niż zobaczyć. Nie bez powodu nazwy puchacza mają typowo dźwiękonaśladowczy charakter. Przykładem jest niemieckie określenie puchacza – Uhu. To właśnie z Niemiec, po prawie stuletniej nieobecności, puchacze przywędrowały ponownie do Danii w 1984 roku. W 1885 w Tjele niedaleko Viborg zastrzelono ostatniego duńskiego puchacza. Dziś zadomowiły się już w Jutlandii i systematycznie wzrasta ich liczba. Wciąż jednak należą do rzadkich ptaków i są objęte ścisłą ochroną. Szacuje się, że w Danii żyje około 100 par lęgowych. W 2013 puchacze zostały włączone do duńskiego projektu ornitologicznego, mającego na celu poznanie i ochronę naturalnych siedlisk wybranych gatunków ptaków za pomocą nadajników telemetrycznych i kamer zamontowanych w pobliżu gniazd. Kamery pozwalają obserwować ptaki (orły bieliki i puchacze) na żywo. Puchacze nie budują gniazd, ale składają jaja w trudno dostępnych miejscach: płytkich zagłębieniach u nasady pnia, skały czy wykrotu. Z czasem wypełniają się one miękkim materiałem – sierścią i piórami, pochodzącym z wypluwek i samych ofiar.

Na żywo

W Danii zamontowano kamerę na skarpie w gnieździe wykorzystywanym przez sowy od 15 lat. Raz dobrana para puchaczy jest ze sobą przez całe życie, zwykle na tym samym terenie łowieckim. W tym roku po raz trzeci można podglądać puchacze na stronie Duńskiego Towarzystwa Ornitologicznego. Na youtube można obejrzeć podsumowanie sezonu lęgowego 2013 z najciekawszymi i najbardziej mrożącymi krew w żyłach momentami: przyjście na świat sówek, dorastanie i usamodzielnianie sie 3 pociesznych młodziaków, ich wygibasy, koziołki, upadki ze skarpy i szczęśliwe na nią powroty, osłabnięcie jednej z sów, aż po drastyczne sceny zabicia jej i zjedzenia przez rodzeństwo. Jak widać, wśród sów zdarzają się przypadki kanibalizmu, a właściwie kainizmu. Nawet jeśli sowy wychowują się razem, w chwili gdy jedna z nich traci życie, natychmiast staje się łatwym żerem dla pozostałych. Natura nie zna litości. Puchacze nie mają skrupułów.

My jesteśmy Rada Puchaczy (…)
Kto się leni, kto się próżniaczy
Kto się próżniaczy, kto się próżniaczy
Ten dostanie od nas po uchu
Uhu, uhu


Rada Puchaczy.

WooCommerce

Polecane wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*

Video
Facebook