Emigracja. Inspiracja. Motywacja.

Przyjaciele w Danii

Był kiedyś taki program w telewizji duńskiej. Wypowiadali się w nim przedstawiciele różnych narodowości mieszkających w Danii o tym jak postrzegają Duńczyków, co ich zdziwiło w kontakcie z nimi. Utkwiło mi jedna rzecz: Duńczycy mają wszystkiego wystarczająco dużo i nie potrzebują więcej. Dotyczy to nie tylko potrzeb materialnych, chociaż i tu okazuje się, że starcza im pieniędzy i więcej nie potrzebują!!! Jak tak można??? Nie potrzebują też więcej przyjaciół. Mają już dobrych starych przyjaciół z czasów szkoły średniej. Więcej nie potrzebują.
Przyjezdnym trudno nawiązać przyjaźnie z Duńczykami. Czy jest to zimny, nieczuły naród, niezdolny do okazywania serdeczności? Nic bardziej mylnego. Wystarczy upić się z Duńczykami. Nagle wszyscy stają się niesamowicie otwarci i wylewni. Myślisz sobie: aha, rozumiem: trzeba po prostu upić się razem, żeby przełamać lody. Teraz powinno być już z górki. Nareszcie będziemy na innej stopie. Otwierają się nowe możliwości. Nareszcie zawarliśmy przyjaźnie. I tu jesteś w błędzie. Po zakrapianym weekendzie, kiedy to padaliśmy sobie w objęcia z Duńczykami, nadchodzi poniedziałek i proza życia. Nic się nie zmieniło w dotychczasowych stosunkach. Wszyscy są mili, jak zwykle, ale w żaden sposób nie zbliżyliśmy się do siebie. Grono przyjaciół jest zamknięte. Kropka.
No chyba, że akurat masz żonę lub męża Duńczyka. Wtedy automatycznie wchodzisz do jej lub jego hermetycznego świata. W innym przypadku zapomnij o przyjaźniach z Duńczykami. Oczywiście są wyjątki.

A przy okazji, jeśli już mowa o przyjaciołach, w Danii na jednym z kanałów telewizyjnych przez lata transmitowany jest serial Friends. Leci w kółko. Trzeba przyznać, że lojalni Duńczycy bardzo przywiązują się do Przyjaciół. Do znudzenia.


The Rembrandts- I’ll be there for you

WooCommerce

Polecane wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*