Emigracja. Inspiracja. Motywacja.

O zimie, śniegu, zmarzniętych nosach i gilach

Pada śnieżek pada od samego ranka.
Piesek wyjrzał z budy
-To ci niespodzianka
Lecą białe płatki
Rośnie śnieżna górka.
Schowaj się wróbelku,
bo Ci zmarzną piórka

W końcu do Danii dotarła zima. Zaczął prószyć śnieżek, dzieci wskoczyły na sanki i zabawa zaczęła się na całego. Trzeba wykorzystać śnieżną aurę, ponieważ śnieg tu szybko się topi i nigdy nie wiadomo kiedy znów spadnie. Ale właściwie nie miało być o pogodzie, tylko o gilach. Jeśli już mowa o dzieciach, przypomniał mi się synek mojej koleżanki, który pewnego zimowego poranka w drodze do przedszkola zawołał przejęty: Mamo, mamo – glut! Na co ona skonsternowana, gorączkowo szukając chusteczki, pyta: Gdzie? Synek: Na drzewie, nie widzisz? To przecież glut tam siedzi. Oczywiście miał na myśli gila. „Gil z nosa” – tak się mówi o katarze, który jest częstą przypadłością, kiedy szczypie mróz i nosy czerwienią się jak brzuszki gili. Duńska nazwa dompap wywodzi się od niemieckiego dompape i oznacza dziekana. Upierzenie gila przypomina czerwień dziekańskiej togi. Naukowa nazwa gila Pyrrhula pyrrhula pochodzi z greki i oznacza ogniście czerwony kolor.

Ptaki zimą

Gile najłatwiej dostrzec właśnie zimą. W innych porach roku skutecznie kryją się w gęstwinach koron drzew. Zima nie rozpieszcza ptaków. Wielu z nich nie udaje się przeżyć tej trudnej pory roku, dlatego warto je dokarmiać, by zwiększyć ich szanse na przetrwanie. O tym jak to mądrze robić można przeczytać w publikacji: Ptaki zimą. Autorami są Romuald Mikusek i Wiktor Tabak. Można się dowiedzieć na przykład, że gile zimą zbierają się w małych grupach i spędzają noce w gęstym listowiu w łagodnym klimacie Europy zachodniej, natomiast na mroźnym wschodzie zdarza im się wykorzystywać grube warstwy śniegu jako schronienie i zaśnieżać pod nimi jak w igloo. Gile mają bardzo mocne dzioby, którymi potrafią rozprawić się nie tylko z pączkami kwiatów, owocami ligustru i kaliny, ale też z wyjątkowo twardymi łupinami nasion jesionu czy klonu. W Danii też można zobaczyć tego urodziwego ptaszka i zimowego gościa. Pierwsze gile odnotowano tutaj w latach trzydziestych.


Dompap – vinterens flotte fyr! – Danmarks fugle

WooCommerce

Polecane wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*