Życie w Danii, przemyślenia i poradniki.

Jeż – buszujący w ogrodzie zwierz

Leśną dróżką idzie jeżyk.
Kolce ostre niczym miecze
Okrywają go jak zbroja,
Jak kolczuga najeżona.

Gdy przestraszy coś jeżyka,
Jego ciało się zamyka.
W kulkę zwija się szpiczastą,
Igły okalają ciasno.

To obrona jest jeżyka
Przed atakiem drapieżnika.
Cóż gdy człowiek bywa wrogiem
Dla jeżyka podstawowym.

Gdy samochód rozpędzony,
Ginie jeżyk potrącony,
Albo gdy się chemią struje
I poważnie rozchoruje.

Z tego taki morał jest,
Że choć pożyteczny jeż,
Człowiek gorszy od puchacza
I za dobro złem odpłaca.

Puchacz to wróg naturalny,
Człowiek zaś nieobliczalny:
Przyjacielem stać się może,
Ale i najgorszym wrogiem.

Ostre kolce, śmieszny ryjek

Trudno o sympatyczniejsze zwierzę od jeża: krótkie łapki, długi ryjek i nosek jak koralik. Dodatkowo nie boi się ludzi, więc przy odrobinie szczęścia można go z bliska poobserwować. Łatwo go usłyszeć, gdy buszuje w liściach, albo głośno tupie nocą. Sprawia wrażenie bardzo towarzyskiego, gdy węsząc zabawnie porusza ryjkiem i pomrukuje sobie pod nosem, sapie, fuka, parska czy wydaje inne odgłosy. Nos jest jego przewodnikiem po nocnym świecie zapachów. Czułe powonienie i wydłużony pyszczek jest obok kolców charakterystyczną cechą jeża. Duńska nazwa jeża – pindsvin oznacza kolczastą świnkę; prawdopodobnie z powodu podobieństwa do świnki morskiej, zbliżonych gabarytów obu zwierząt, albo wyciągniętego w ryjek pyszczka, no i oczywiście szpilek pokrywających ciało jeża, do których nawiązuje pierwszy człon nazwy. Nastroszone kolce i zwinięcie się w kulkę to główna forma obrony, jaką dysponuje. Do naturalnych wrogów jeża należą borsuki, tchórze, kuny, lisy, psy oraz ptaki drapieżne takie jak puchacz. Ofiarami jeża padają natomiast ślimaki, dżdżownice, gąsienice, owady, małe gryzonie, żaby i drobne jaszczurki oraz węże. Chętnie zjada też jaja ptasie i pisklęta, rzadziej owoce, grzyby i korzonki.

Sprzymierzeniec ogrodnika

Tępi wiele szkodników ogrodowych, podczas gdy sam nie powoduje strat wśród roślin. Powinien być ulubieńcem ogrodników. Niestety wielu z nich zamiast zaprosić do ogrodu jeża, przygotowując dla niego kącik ze stertą liści i gałęzi, przyczynia się do śmierci jeży, używając chemicznych środków ochrony roślin. Duńscy ogrodnicy na przykład zmagają się z plagą inwazyjnego gatunku ślimaka dræbersnegl (w wolnym tłumaczeniu ślimaka zabójcy) czyli ślinika luzytańskiego – niszczyciela upraw ogrodowych. W walce z nim sięgają po silnie trujące środki ślimakobójcze nielegalne w Danii. Preparaty te zawierają związek chemiczny, który prowadzi do śmiertelnego zatrucia pokarmowego jeży.

Nocny włóczęga

Stosowanie nawozów, pestycydów i środków owadobójczych nie jest jedynym szkodliwym działaniem ze strony człowieka. Innym zagrożeniem dla jeży jest ruch uliczny. Wiele z nich ginie pod kołami samochodów, gdy wieczorem i nocą przechodzą przez drogi nieświadome śmiertelnego niebezpieczeństwa. O zmierzchu budzi się w jeżu dusza tułacza. Wychodzi z ukrycia i pracowicie drepcząc, przemierza co noc duże odległości (nawet do kilkunastu kilometrów) w poszukiwaniu pokarmu. Długie noce spędza na objadaniu się i gromadzeniu tłuszczu, który musi wystarczyć na całą zimę. Sen zimowy umożliwia przetrwanie trudnej pory roku, podczas której zwierzętom owadożernym brakuje pożywienia. Jeże, zwłaszcza młode jeżyki z późniejszych miotów, nie mają szansy na przetrwanie zimy, jeśli nie uda im się osiągnąć odpowiedniej wagi. Dlatego nocne wędrówki w poszukiwaniu strawy to dla nich wyścig z czasem, by zdążyć zaopatrzyć się w wystarczającą ilość zapasów magazynowanych we własnych organizmach. A tak swoją drogą poczciwe jeże potrafią być bardzo hałaśliwe i mogą napędzić stracha niejednej zlęknionej duszyczce. Łatwo wziąć je za duchy błąkające się i straszące po nocach.


Fasolki – A to jeż.

WooCommerce

Polecane wpisy

Dodaj komentarz