Emigracja. Inspiracja. Motywacja.

Duńskie czaple online czyli kto pokocha czaplę

Pamiętam jak w zeszłym roku podczas pobytu w Skallingen po raz pierwszy zobaczyłam bączka. Jest to ptak z rodziny czaplowatych o wiele rzadziej spotykany niż czapla siwa. Zresztą czaplę siwą też udało mi się tego dnia zobaczyć. No cóż nie tylko czaplę niestety. Także myśliwych wybierających się na polowanie. Oby nie na nieszczęsną czaplę. Nie zdziwiłabym się wcale gdyby padła ich ofiarą, jako że czaple siwe nie cieszą się dużą popularnością i wciąż wiele osób na nie poluje. Zwłaszcza hodowcy ryb skarżą się na szkody wyrządzane przez rybożerne czaple i mają prawo strzelać do czapli przy stawach rybnych. Na szczęście czaple mają też swoich miłośników-ornitologów, którzy chcąc przybliżyć ich życie innym, zamontowali kamery w ich kolonii i transmitują na żywo sceny z ich życia. Po bieliku i puchaczu przyszedł więc w Danii czas na czaplę online.*

Z duńskiego Frederiksberg Have zobaczyć można zaloty czapli, tańce godowe, czułe gesty, wspólne budowanie gniazda, a także zajrzeć do gniazda i podejrzeć ich jaja. Jest to niebywała okazja, ponieważ czapla należy do bardzo płochliwych ptaków, a gniazda buduje wysoko na drzewach wśród cienkich, suchych gałęzi i jak pisze Andrzej Kruszewicz już kilku ornitologów przypłaciło zdrowiem kontrole gniazd czapli. W mojej okolicy też mieszkają czaple. Czasem widuję je na żerowisku, czasem jak lecą i odzywają się swoim chrapliwym, kraczącym głosem. Teraz kamery umożliwią dogodne obserwacje czapli i pozwolą na weryfikację wszystkich wyczytanych informacji o jej zachowaniach. Ponoć zdarzają się wśród piskląt czapli bratobójcze bójki, rywalizacja o pokarm, a nawet wypychanie z gniazda. Ofiarami padają najmłodsze i najsłabsze osobniki. Oj, nie mają czaple łatwego życia. Nie dość, że są prześladowane przez ludzi, drapieżne zwierzęta i ptaki, to już w gnieździe muszą walczyć o przetrwanie.

*Czapliniec na żywo można też oglądać z Polski z olsztyńskiego Nadleśnictwa Dobrocin.

Jeszcze kilka informacji na temat czapli siwej:

  • Czapla siwa to ptak wielkości bociana o smukłej sylwetce z długą wygiętą szyją. W locie różni się od bociana lub żurawia esowato wygiętą szyją i łukowato wygiętymi skrzydłami. Chociaż wzrostem przypomina bociana ze swoimi 90 centymetrami i 2 metrami rozpiętości skrzydeł, to waży od niego o wiele mniej. Zaledwie 2 kilogramy, tyle co zwykła kura.
  • Czaple siwe wykorzystują swoje gniazda przez wiele lat. Im wyżej umieszczone jest gniazdo, tym lepiej, bo bezpieczniej. Gniazdują w koloniach lęgowych zwanych czaplińcami o dużym zagęszczeniu (po kilka gniazd na jednym drzewie), co sprawia, że czaple muszą bronić swoich gniazd przed sąsiednimi parami, które podczas chwili nieuwagi podkradają cenny budulec do własnego gniazda.
  • Nie wszystkie pary składają lęgi w tym samym czasie. Najstarsze zaczynają już w lutym, podczas gdy najmłodsze czekają nawet do maja. Ptaki składają 3-5 blado-turkusowych jaj. Wysiadywanie trwa 25-26 dni. Młode opuszczają gniazdo po około 2 miesiącach. Później jeszcze przez 2-3 tygodnie koczują na drzewach w kolonii gdzie są dokarmiane przez rodziców.
  • Śmiertelność piskląt bywa ogromna, zwłaszcza wtedy gdy ludzie lub drapieżne ptaki (np. bieliki) niepokoją kolonie lęgowe. Pisklę, które wypadnie z gniazda nie ma szans na przeżycie. W większości kolonii podłoże jest nie tylko oblepione kałem, ale także usłane resztkami piskląt zjedzonych przez drapieżniki (np. lisy). Wiele młodych czapli ginie w czasie pierwszej zimy.
  • Czapla siwa jest prawie wszystkożerna: żywi się rybami, płazami, małymi ssakami oraz wodnymi bezkręgowcami i owadami, ale ulubionym pokarmem są ryby, na które potrafi cierpliwie polować zamierając w bezruchu na długie chwile.
  • Szacuje się, że liczba par lęgowych w Danii wynosi około 4 tysiące.

Na koniec wiersz Aleksandry Wojtyły: Smutna czapla:

Martwiła się czapla siwa,
że jest niezbyt urodziwa,

taka trochę przygarbiona,
w szare piórka przystrojona.

I myślała: „Ach! Dlaczego?
Ja nie mogę zmienić tego?”

Aż od tego zamartwiania,
bliska była załamania.

Miała częste bóle głowy,
wciąż powstawał kompleks nowy.

Przygnębiona swą urodą,
łowiła o świcie ryby nad wodą.

I nastało wnet południe,
słońce zaświeciło cudnie.

Wszystko wokół się zieleni.
Może czapla humor zmieni?

Myśli: „Przyszła do nas wiosna,
piękna, ciepła i radosna.

Słońce gorące ma promyki.
Ooo! Stada ptaków wracają z Afryki.”

Coś dziwnego nagle czuje:
„Ktoś mnie chyba obserwuje?”

Rzeczywiście, tam w oddali,
samiec czapli wciąż się czai.

W końcu bliżej niej podchodzi
i komplementami słodzi.

„Czy Pani wie, że szary jest w modzie?
Że kolor ten służy Pani urodzie?

Wygląda Pani znakomicie,
tak piękna, dostojna, że tonę w zachwycie.

Droga czaplo! Nie chcę zwlekać,
nie daj mi na siebie czekać!

Więc pobierzmy się czym prędzej.
Dobrze nam ze sobą będzie.”

Wokół wszystko się zieleni,
no a czapla się rumieni.

Wreszcie czuje się szczęśliwa.
Tak to już z czaplami bywa,

że gdy wiosna przychodzi,
sama w wodzie już nie brodzi.

Dziś na łące uwitej kwiatami
ślub biorą szczęśliwie zakochani.

A miodowy miesiąc z serca biciem
spędzą pod palmami w gorącej Afryce.


Fiskehejrens unger – fugleverdens grimmeste unger?

WooCommerce

Polecane wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*

Video
Facebook