Emigracja. Inspiracja. Motywacja.

Duński bank – płacenie kartą za granicą

Kolejna historia została mi opowiedziana przez znajomego Bośniaka czy też Chorwata, bo właściwie to nie jestem pewien skąd pochodził. Po rozpadzie Jugosławii, gdy wyznaczano granice, jego dom znalazł się po stronie Chorwackiej, a część ziemi, na której leżało pole uprawne znalazło się na terytorium Bośni i Hercegowiny. Teoretycznie za każdym razem kiedy on i jego rodzina chcieli iść na pole, musieli przechodzić o oddalony o kilka kilometrów punkt graniczny. W praktyce, wychodzili z domu i po kilku krokach byli już za granicą. Jednak według prawa przekraczali granicę nielegalnie.
Spotkałem go w Danii, pracowaliśmy razem przez kilka tygodni. Był już w Danii długo, za długo jak na niego. Nie odpowiadał mu tutejszy klimat, nie smakowało mu jedzenie. Pomimo wielu lat spędzonych w Danii, nie miał przyjaciół wśród Duńczyków. Czuł, że jest tutaj obywatelem drugiej kategorii. Chciał wrócić do swojego domu, na granicę Chorwacji z Bośnią i Hercegowiną. Tęsknił za ziemią. Tutaj w Danii miał ogródek działkowy. Pokazywał mi zdjęcia, filmy nagrane telefonem – jak dokarmia jeże. Jadły mu z ręki! Miły gość. Zbyt miły jak na duńskie standardy.

Miał już plan powrotu, wiedział mniej więcej kiedy nastąpi ten moment. Dopinał jeszcze w Danii ostatnie rzeczy i za kilka miesięcy miał być gotowy. Do tej pory u siebie w Chorwacji spędzał kilka tygodni w roku. Remontował dom. Chciał, żeby wszystko było gotowe, jak już będzie gotów wrócić. Podczas jednego z pobytów kupował materiały budowlane. Kilka zakupów w różnych sklepach – spore koszta. Nie woził ze sobą takiej gotówki, płacił kartą. Kartą płatniczą duńskiego banku. Błąd! Duży błąd.

Bank zwrócił uwagę na to, że na jego koncie bankowym w przeciągu krótkiego czasu, zrobiono kilka dużych operacji przy użyciu karty płatniczej. Dodatkowo operacje te były przeprowadzone poza terenem Danii! O zgrozo! W Bośni! Na pewno kradzież karty! Bank zadziałał natychmiastowo. Blokada karty.

Znajomy mój dalej chciał robić zakupy przy pomocy duńskiej karty płatniczej. W swojej naiwności przeklinał chorwackie i bośniackie sklepy, w których nie mógł kupić potrzebnych materiałów budowlanych. W końcu zadzwonił do swojego banku w Danii z pytaniem, dlaczego jego karta nie działa. Odpowiedziano mu od razu, że została zablokowana, ponieważ podejrzewano, ze została skradziona. Wskazywało na to szereg nietypowych operacji wykonanych poza granicami Danii. Odparł, że operacje te on sam wykonywał, że jest teraz w Chorwacji i zamierza dalej kontynuować zakupy i prosi o odblokowanie karty.  Oto odpowiedź jaką otrzymał: żeby odblokować kartę musi przyjść osobiście do banku i tam poprosić o odblokowanie karty. Karta zostanie odblokowana natychmiast.

„No tak, ale ja jestem w Chorwacji, chcę wydać własne pieniądze. Macie moje dane, adres zamieszkania, hasła do konta, numer ubezpieczenia. Zapytajcie mnie o coś, żeby potwierdzić tożsamość i odblokujcie mi kartę!”
„Niestety, odblokować kartę można tylko osobiście w placówce banku.”

To już był koniec zakupów podczas tego pobytu. Znajomy mój wrócił do Danii. Poszedł do banku. Wypłacił wszystko. Używa gotówki. Może mniej poręcznej, może mniej bezpiecznej, ale po co mu takie bezpieczeństwo, które chroni jego pieniądze przed nim samym.

emigranci dunski bank

.

Polecane wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*

Video
Facebook