Emigracja. Inspiracja. Motywacja.

Monthly Archives: Luty 2017

e-Sport: zarobki graczy

Sport elektroniczny (eSport, e-Sport) jest najszybciej rozwijającą się branżą sportową, a zarobki graczy rosną proporcjonalnie do zainteresowania kibiców (reklamodawców).

W światowym finale Counter Strike: Global Offensive duńska drużyna Astralis pokonała polską grupę Virtus.pro. Ponad pięciogodzinną rozgrywkę śledziło prawie 1.300.000 osób.

Grupa Astralis zgarnęła za zwycięstwo w finale Counter Strike’a 500.000$, a w 2016 roku za wygranie turnieju eLeague zarobili 3,5 miliona koron.
Gracz DOTA 2 o nicku Notail zarobił w 2016 roku 4 miliony koron. Za samo zwycięstwo w grudniowym turnieju dostał premię w wysokości 1,3 miliona koron.
Agge grający w Fifę dla klubu Paris Saint Germain zarabia miesięcznie po opłaceniu podatku około 35tys. koron.
Bjergsen – jeden z najbardziej znanych e-sportowców grający w League of Legends zarabia około 2 milionów rocznie (sponsoring i prawa telewizyjne).

Jeśli twoje dziecko gra w LoL’a (League of Legends), Wow’a (World of Warcraft), w CS (Counter Strike), FIFĘ, w cokolwiek, nie przeszkadzaj, pozwól mu grać… może masz przed sobą przyszła gwiazdę eSportu.
esport zarobki

Ørnens Dag – Dzień Orła

Każdego roku pod koniec lutego Duńskie Towarzystwo Ornitologiczne (DOF) zaprasza na Dzień Orła. W tym roku przypada on na 26 lutego. W różnych miejscach Danii można spróbować szczęścia, by zobaczyć orły i posłuchać o tych wspaniałych ptakach od miłośników ptaków. Szanse są tym większe, że populacja duńskich ptaków drapieżnych odradza się i liczy dziś ponad 80 par lęgowych. Zwłaszcza bieliki mają się coraz lepiej. Te majestatyczne ptaki są największymi lęgowymi ptakami drapieżnymi w Danii. Rozpiętość ich skrzydeł dochodzi do 250 cm. Samce ważą od 3 do 5,5 kg, samice 4-7 kg. O bielikach warto przeczytać w Magazynie Przyrodniczym „Salamandra” w artykule: „Morski orzeł” na nieocenionym blogu: plamkamazurka.

Jak rozpoznać bielika?

Ornitolodzy śmieją się, że jeśli masz wątpliwości czy widzisz bielika, wtedy na pewno to nie jest bielik. Bielika nie można pomylić z innym drapieżnikiem ze względu na jego rozmiar. Aby zobaczyć bielika najlepiej jest wybrać się w okolice miejsca lęgowego tuż przed rozpoczęciem sezonu lęgowego, czyli właśnie teraz. Szansa ujrzenia bielika wzrasta zimą, kiedy wiele bielików odwiedza Danię. Można zobaczyć je żerujące na plażach w poszukiwaniu martwych fok i innej padliny. W styczniu tego roku naliczono ponad 400 bielików w całym kraju. Jeśli jednak komuś nie dopisze szczęście, może w sezonie lęgowym oglądać parę bielików na żywo w gnieździe w ØrneTV na stronie Duńskiego Towarzystwa Ornitologicznego.


Ørnens Dag 26. februar 2017

Czy warto wychować dziecko dwujęzyczne?

Ostatnio wpadła mi w ręce książka Barbary Zurer Pearson: „Jak wychować dziecko dwujęzyczne”. Książka zainteresuje na pewno wszystkich rodziców, którzy zastanawiają się czy warto wychowywać swoje dzieci na osoby dwujęzyczne i jak stworzyć dzieciom najlepsze warunki do takiego rozwoju. Autorka opisuje strategie dwujęzycznego wychowania i podaje przykłady ich zastosowania. Znaleźć tu można nie tylko szeroką wiedzę na temat rozwoju językowego dzieci (podaną w bardzo przystępny sposób), ale również praktyczne wskazówki jak na przykład:

  • Bądź konsekwentny.
  • Spraw, by używanie drugiego języka łączyło się z dodatkową nagrodą np. wycieczką, nową książką.
  • Korzystaj z różnych mediów, ale stawiaj na bezpośredni, osobisty kontakt.
  • Nie żartuj z dziecięcych pomyłek. Nie jest dobrym pomysłem „dobroduszne” śmianie się z „uroczych” pomyłek, jakie popełnia dziecko
  • Nie zmuszaj dziecka do występów przed innymi.
  • Nie poprawiaj wprost.
  • Nadaj językowi szerszy kontekst (przez podróże, kontakt z krewnymi np. dziadkami własnymi lub przybranymi).

Korzyści z dziecięcej dwujęzyczności

Dużo miejsca poświęcono tu także korzyściom płynącym z dwujęzycznego wychowania dzieci. Poza praktycznymi i emocjonalnymi (zwiększenie możliwości zawodowych, kontakt z dalszą rodziną, poznanie tradycji i kultury rodziców) istnieje też wiele innych zalet. Dzieci znające co najmniej dwa języki mają większe zdolności w zakresie komunikowania się, myślenia i poznawania. „Dwujęzyczność sprzyja przezwyciężaniu ograniczeń w postrzeganiu świata, jakie narzuca każdy język; osoby dwujęzyczne są bardziej elastyczne w myśleniu i lepiej sobie radzą w rozwiązywaniu problemów.”

Jestem sumą moich języków

Ostatni rozdział porusza zagadnienie dwujęzycznej tożsamości. Każdy język ma swoje własne kulturowe ramy. Ten sam problem widziany przez pryzmat jednego języka może jawić się nam zupełnie inaczej, gdy patrzy się przez pryzmat innego. Granice te można jednak przekraczać. Eva Hoffman – autorka książki: „Zagubione w przekładzie” tak mówi o swoich językach – polskim i angielskim: „jeden język zmienia drugi, użyźnia go, oba krzyżują się […] jeśli oba języki stają się nierozerwalną częścią twojej psychiki i świadomości, a może nawet zakorzeniają się jeszcze głębiej, wtedy mamy szansę stać się osobą językowo zintegrowaną. Dla mnie jednym z ważnych kamieni milowych w mojej dwujęzycznej podróży był moment, gdy zaczęłam śnić po angielsku. Pewnego razu miałam sen po angielsku, który wcześniej śnił mi się po polsku; to był ten moment, kiedy zdałam sobie sprawę, że stałam się wewnętrznie dwujęzyczna.” Znajomość dwóch języków, a co za tym idzie – dwóch kultur może zatem wzbogacać wewnętrznie i prowadzić do przekraczania granic tożsamości. 

jak-wychowac-dziecko-dwujezyczne

O dokarmianiu ptaków, szczurów i innych bezpańskich zwierząt

Duńczycy lubią pomagać. Chętnie angażują się we wszelkiego rodzaju akcje typu: Nakarm głodujące dzieci w Afryce. Nieobojętny jest im także los innych istot w potrzebie, dlatego zimą chętnie dokarmiają ptaki. O tym jak dokarmiać ptaki pisałam już wcześniej. Okazuje się, że dokarmianie ptaków wcale nie jest takie proste, jakby się to mogło wydawać. Na przykład na naszym osiedlu można dokarmiać ptaki tylko i wyłącznie, jeśli karmnik zawieszony jest na żelaznej rurce, czy też innym metalowym słupku, gładkim i śliskim, żeby nie mogły wspiąć się po nim szczury czy inne gryzonie i ogólnie wszelkiego rodzaju szkodniki skuszone darmową wyżerką. Swego czasu spółdzielnia mieszkaniowa przysłała pismo z dokładnymi wytycznymi, powołując się na przepisy rządowe dotyczące zwalczania szczurów i zapobiegania ich rozprzestrzenianiu się. Brzmiało to mniej więcej tak: „Przypominamy, że zgodnie z dyrektywą Ministerstwa Środowiska nr 664 z 16 grudnia 1982 roku zabrania się dokarmiania bezpańskich zwierząt.” (sic!) Jak widać zarząd spółdzielni mieszkaniowej nie popiera dokarmiania ptaków. Odnoszę zresztą wrażenie, że ptaki w ogóle nie cieszą się zbyt dużą popularnością wśród władz spółdzielni.

Jak można ograniczyć ryzyko zwabiania gryzoni, nie rezygnując z przyjemności dokarmiania ptaków? Najlepiej dobrać pokarm tak, żeby wybredni stołówkowicze zjadali wszystko co do ziarenka, nie rozsypując niczego na ziemię podczas przebierania w poszukiwaniu co smaczniejszych kąsków. Najlepszy jest łuskany słonecznik, ale można też dodać inne smakołyki w zależności od indywidualnych gustów. Oprócz łuskanego słonecznika mieszanka może składać się z łuskanych orzeszków ziemnych, ziaren owsa, kukurydzy lub rodzynek. Najważniejsze, żeby nie było łupinek. Taka karma „No Mess” zapobiega marnotrawstwu, nie przyciąga nieproszonych gości i pozwala cieszyć się widokiem wdzięcznych ptaków, jak chociażby takiego zawadiackiego rudzika.

Rudzik

Video
Facebook