Emigracja. Inspiracja. Motywacja.

Monthly Archives: Listopad 2015

Rudzik jest mała ptaszyna

Wróbelek jest mała ptaszyna,
Wróbelek istota niewielka,
On brzydką stonogę pochłania,
Lecz nikt nie popiera wróbelka.

Więc Wołam: Czyż nikt nie pamięta,
że wróbelek jest druh nasz szczery?!
Kochajcie wróbelka, dziewczęta,
kochajcie, do jasnej cholery!

Tak pisał Konstanty Ildefons Gałczyński o wróbelku. Podobnie można by rzec o rudziku. „Rudzik jest mała ptaszyna. Rudzik istota niewielka”. Nie tak łatwo dostrzec rudzika. Trudniej niż wróbelka. Prowadzi dość skryty tryb życia, zwykle dobrze schowany w bujnym poszyciu leśnym. Jesienią kiedy opadną już wszystkie liście najłatwiej zobaczyć tego maleńkiego ptaszka na gałęzi drzewa. Dopiero wtedy w oczy rzuca się jego dumna rdzawa pierś. Choć mniejszy jest od wróbelka, to prezentuje się pysznie.

Toaleta i kąpiele

Jak każdy porządny ptaszek starannie dba o swój wygląd. Dlatego też często zażywa kąpieli słonecznych. Wydawać by się mogło, że dla czystej przyjemności wygrzewa się na słonku. Jest jednak kilka innych powodów dla których ptaszki tak chętnie wystawiają się na promyki słońca. Przeważają względy higieniczne. Przede wszystkim słońce pomaga im pozbyć się pasożytów i roztoczy. Ponadto w zimne poranki i dnie pozwala im ugrzać się i utrzymać odpowiednią temperaturę ciała. Dzięki temu zaoszczędzają dużo energii. W innym przypadku zapasy energii musiałyby czerpać wyłącznie z pożywienia, w którego zdobycie trzeba włożyć dużo wysiłku. A tak zwiększa się szansa na przeżycie w chłodnym klimacie oraz w okresach, gdy trudno o pokarm. U wielu gatunków ptaków pod piórkami kryje się czarny kolor skóry, który pomaga absorbować promienie słoneczne. Słońce to samo zdrowie. Ptaki tak jak ludzie czerpią ze słońca witaminę D. Oczywiście ciepło słonecznych promieni służy też suszeniu piórek po tradycyjnych kąpielach.

Kochajcie rudzika

O rudziku można by długo pisać, jako że jest bardzo wdzięcznym ptaszkiem. Nietrudno go pokochać. Wyróżnia go nie tylko wygląd, ale i piękny zróżnicowany śpiew, który usłyszeć można nawet o zachodzie słońca. Rudzik jest ptakiem wędrownym i jak wiele innych ptaków migruje nocą. To właśnie na rudzikach przeprowadzano badania nad zmysłem magnetycznym, o czym opowiada Tim Birkhead w swojej książce: „Bird Sense. What It’s Like to Be a Bird”. Na początku, w latach pięćdziesiątych, umieszczano rudziki w zaciemnionej klatce i sprawdzano ich orientację przestrzenną. Następnie zmieniano im pole magnetyczne. Ptaki dobrze orientowały się w ciemności i reagowały na zmianę pola magnetycznego, co dowodziło na posiadanie zmysłu magnetycznego. Później skojarzono rolę prawego oka pełniącego funkcję czegoś w rodzaju kompasu magnetycznego wskazującego kierunek pola. Gdy ptak miał zaburzoną ostrość widzenia w prawym oku, tracił orientację. Jednocześnie u ptaków zachodzą reakcje chemiczne. Prawdopodobnie w dziobie znajdują się receptory magnetyczne, które pozwalają określić natężenie pola. Ich rolę można porównać do mapy niezbędnej do migracyjnych przelotów. Wszystkie te badania przeprowadzane były właśnie na maleńkich rudzikach. Tak oto te niewielkie ptaszyny weszły do historii ornitologii. O sekretach z życia rudzików i ich zachowaniach w ciągu całego roku warto także poczytać na stronie Maurice’a Bakera.


Rødhals flader ud i solen – derfor solbader fugle

Średnie zarobki w Danii

Duński związek zawodowy Fagligt Fælles Forbund – 3F opublikował średnie zarobki w Danii.
Podane poniżej kwoty są to stawki godzinowe brutto, to oznacza, że należy odjąć od nich podatek dochodowy. Dla ułatwienia obliczeń można przyjąć, że podatek dochodowy to 40%.
W rzeczywistości podatek dochodowy może wynosić kilka procent mniej, w przypadku najniższych zarobków lub być wyższy, aż do 50% i więcej, gdy zarobki są wysokie. Istnieją też ulgi podatkowe, ale najważniejsze jest to, że w Danii nie ma czegoś takiego jak ZUS. Jedyne co płacisz to podatek dochodowy. Jeśli pracujesz i płacisz podatek lub nawet jeśli jesteś na jednym z wielu zasiłków, masz prawo do opieki lekarskiej. To sprawia, że „wysokie” podatki w Danii, przestają być takie wysokie, gdy założymy, że opłaty związane z ZUS-em, to nic innego jak kolejny podatek.

Średnie zarobki w budownictwie

Murarz – 164 korony
Stolarz – 161 koron
Izolator – 160 koron
Dekarz – 176 koron

Średnie zarobki w transporcie

Kierowca autobusu – 148 koron
Praca w porcie – 191 koron
Praca w magazynie – 153 korony

Średnie zarobki w przemyśle

Przemysł rybny – 132 korony
Przemysł rolny – 154 korony
Przemysł metalowy – 151 koron
Przemysł tworzyw sztucznych – 149 koron

Średnie zarobki w usługach

Kucharz – 150 koron
Kelner – 152 korony
Praca w szpitalu – 129 koron
Praca w sprzątaniu – 132 koron

Wysokość zarobków jest zależna od tego w jakim regionie Danii pracujesz. W Kopenhadze i okolicach zarabia się więcej niż na przykład na północy Jutlandii, ale też życie tam jest droższe. No i jak to zwykle bywa, zarobki w sektorze publicznym (przynajmniej w tych nisko płatnych zawodach), są wyższe niż w sektorze prywatnym.

dunskie monety

 

 

 

Jesień – czas czyszczenia budek lęgowych

Przyszła jesień. Ptaki wędrowne odlatują na zimowiska. Zakończył się okres lęgowy. Nadszedł czas na jesienne porządki i czyszczenie budek dla ptaków.

Kiedy czyścić budki lęgowe?

Budki można czyścić w okresie od 16 października do końca lutego. Nie wcześniej, ponieważ mogą być wtedy jeszcze zamieszkiwane przez osy czy szerszenie. Najlepiej jesienią, żeby ptaki bez przeszkód mogły w nich mieszkać zimą. Nie należy też zbyt długo zwlekać i czekać z czyszczeniem. W marcu bowiem w większych budkach mogą już gnieździć się i wysiadywać jaja sowy np. puszczyki.

Dlaczego czyści się budki lęgowe?

W starych gniazdach obecne są nieczystości, pchły i inne pasożyty. Ponadto niektóre ptaki takie jak sikory co roku budują nowe gniazdo i to one będą szczególnie wdzięczne za wyczyszczenie budki i usunięcie starego gniazda. W innym przypadku zbudują nowe gniazdo na starym i z czasem w takiej budce, gdzie nawarstwiają się kolejne gniazda, zrobi się za ciasno na składanie nowych lęgów. Nawet jeśli jest jeszcze wystarczająco dużo miejsca na następne gniazdo, znajdzie się ono bliżej otworu wlotowego i narażone będzie na atak drapieżnika np. kuny.

Czy trzeba sparzyć budkę wrzątkiem?

Niektórzy zalecają sparzenie opróżnionej budki gorącą wodą. Nie jest to konieczne. Zazwyczaj oczyszczenie budki lęgowej ze starego gniazda zupełnie wystarcza. Mroźna zima zabije ewentualne pasożyty, które zostały w budce.

Czy wszystkie budki należy czyścić?

Nie wszystkie. Nie trzeba czyścić szpakówek, ponieważ szpaki same sobie świetnie radzą. Podobnie wróble. Przed usunięciem gniazda z budki lęgowej dobrze jest sprawdzić czy nie jest to zimowe gniazdo mazurków. Mazurki budują gniazda na zimę, w których nie składają jaj, ale spędzają zimowe noce i mogą nie przetrwać zimy, jeśli nagle zostaną pozbawione swojej bazy noclegowej. Takie gniazdo zbudowane jest z trawy, słomy i piór i łatwo je odróżnić od gniazda sikor zbudowanego z mchu i sierści zwierząt. Zimowe gniazdo mazurków, jest też znacznie głębsze i bardziej wklęsłe niż płaskie gniazdo sikor.

Jak radzą sobie ptaki w naturze?

Leśne ptaki warstwowo budujące gniazda, z czasem zmuszone są do szukania nowych miejsc lęgowych np. opuszczonych dziupli dzięciołów.

Derfor skal du tømme dine redekasser

Zimny chów czyli duński model wychowania dzieci

Jak wygląda dzieciństwo w Danii? Czy tak jak „Dzieci z Bullerbyn”? Szczęśliwe, beztroskie, pełne wolności? Tak i nie. Będąc w Danii, mam okazje poobserwować skandynawski model wychowania. Dzieci tu wcześnie wylatują z gniazda. Kiedy mamie kończy się urlop macierzyński, dziecko oddawane jest do żłobka. Ma ono wtedy skończone 9 miesięcy. Można oczywiście oddać dziecko później, decyzja zależy od rodziców, ale taka jest powszechna praktyka. Rodzice przecież muszą pracować, a tu właściwie nie funkcjonuje coś takiego jak wychowywanie wnuków przez dziadków, więc od tego momentu maluchy puszczane są na głęboką wodę. Zaczynają chodzić do żłobka jeszcze zanim tak naprawdę zaczną chodzić. Przecież większość dzieci w tym wieku jest na etapie raczkowania. Trudno jest zrozumieć jak rodzice mogą tak wcześnie puszczać je w świat.

Samodzielność

Dzieci szybko uczą sie samodzielności. Oczywiście przejmują różne zachowania od innych dzieci, niekoniecznie pożądane przez rodziców. Bardzo szybko uczą się wspólnego przebywania w grupie: radzenia sobie z rówieśnikami i ogólnej zaradności. Tym bardziej, że tu nie chucha sie na dzieci. Raczej preferowany jest tzw. zimny chów. Dzieci same ustalają pozycje w grupie. Wraz z rówieśnikami muszą wypracować sobie własne reguły. Często kłócą się, przepychają i różnymi sposobami próbują wywalczyć własne prawa. Dla osoby postronnej, nie przywykłej do takich zachowań, może się to wydawać niedopuszczalne. Kojarzy się z prawem dżungli: przetrwa i wygra najsilniejszy. Dorośli nie ingerują i nie stają po stronie słabszych, chyba że naprawdę zajdzie taka potrzeba. Nasuwa się pytanie: jak tak można pozostawiać dzieci samopas? W rzeczywistości pewnie nie wygląda to aż tak drastycznie. Dzieci jakoś dogadują się ze sobą i łatwo znajdują wspólny język. Już będąc w żłobku dzieci raz na jakiś czas spędzają cały dzień w przedszkolu ze starszymi dziećmi. Tam maluszki oswajają sie z kolejnym etapem i uczą się przebywać w większej grupie dzieci. Na pewno też sporo uczą się od swoich starszych kolegów.

Hartowanie

Zimny chów to także hartowanie dzieci. Od pierwszych dni dużo czasu spędzają na świeżym powietrzu. Kiedy są malutkie, w wieku niemowlęcym, śpią na dworze w wózkach niezależnie od pory roku i pogody, nawet zimą. Maluszek ciepło ubrany i opatulony wkładany jest do głębokiego wózka i wystawiany na dwór. W żłobku również dzieci śpią w ten sposób. Około południa mają dwugodzinną drzemkę na dworze. Rodzice zostawiają w żłobku duże, przestronne wózki typu gondola, żeby dziecko miało w czym spać. W przedszkolu także dzieci przez cały rok spędzają czas na świeżym powietrzu. Ubierają się stosownie do pogody. Nieważne czy świeci słońce, czy pada deszcz, czy jest ciepło, czy mróz. Dzieci bawią się na dworze. Latem zdejmują buty i biegają na boso. Nikt się tym nie przejmuje. W innych porach roku często są porozpinane i bez czapek. W zimne dni dzieci ubrane są w ciepłe, nieprzemakalne kombinezony, w których mogą bawić się nawet w brzydką pogodę, bo nie marzną i nie mokną. Mogą szaleć do woli, nawet bawić się w błocie np. zjeżdżać na pupie z górki usypanej z ziemi. Potem zmoczone kombinezony suszy się w specjalnych suszarkach i już. Tak jest zdrowo i dzieci mogą się bawić bez ograniczeń i upominania, że mają uważać, żeby się czasem nie pobrudzić. Wiadomo, że dziecko brudne to dziecko szczęśliwe. Widać, że dobrze się bawiło.

Polityka rodzinna

Taki system ma na pewno swoje zalety. Dzieci od najmłodszych lat mają kontakt z wieloma osobami i oswajają się z nowymi sytuacjami. Wcześnie się usamodzielniają. Potrafią znaleźć się w grupie, a później współpracować z innymi. Z drugiej strony tak wczesne oddzielenie od rodziców, powoduje, że już od najmłodszych lat dzieci pozbawiane są bliskiego kontaktu z rodziną. Wychowanie przejmują obcy ludzie, a nawet można by powiedzieć bezduszny system. Rozluźnia się więź dzieci z rodzicami i osłabia się wpływ jaki mają rodzice na wychowanie swoich dzieci w najmłodszych latach, kiedy dzieci przejmują wszystkie wzorce zachowań zupełnie bezkrytycznie, a to z kolei prowadzi do rozluźnienia więzi rodzinnych. Już nie sami rodzice, ale również instytucje państwowe decydują o najważniejszych życiowych kwestiach. W zamian państwo duńskie oferuje łatwy dostęp do żłobka, przedszkola, szkoły, świetlicy i innych zajęć pozalekcyjnych. Oferta jest szeroka i zawsze w pobliżu znajdzie się odpowiednia instytucja. Szkoły są bezpłatne, a do przedszkoli i żłobków dopłaca państwo, jeśli dochody rodziców są niskie. Ponadto na każde dziecko należy się nieopodatkowany dodatek wypłacany rodzicom niezależnie od wysokości dochodu. I to nie jakiś ochłap w postaci becikowego, ale przyzwoite pieniądze wypłacane kwartalnie od momentu urodzenia dziecka do 17 roku życia. (Aktualne stawki na stronie Skatteministeriet) To sprawia, że Duńczycy nie obawiają się zostać rodzicami, gdyż mają poczucie bezpieczeństwa finansowego i zapewnioną opiekę nad potomstwem.

Jest jeszcze jedna zaleta zimnego chowu: w czasie deszczu dzieci się nie nudzą, ponieważ w najlepsze bawią się na dworze.

W czasie deszczu dzieci się nudzą

Video
Facebook