Emigracja. Inspiracja. Motywacja.

Monthly Archives: Sierpień 2015

Dlaczego obrączkuje się ptaki?

Prekursorem obrączkowania był Hans Christian Cornelius Mortensen – Duńczyk, który żył na przełomie XIX i XX wieku, interesował się ptakami i chciał dowiedzieć się dokąd odlatują szpaki i inne ptaki. Obrączka z niepowtarzalnym numerem i adresem umieszczana na nodze ptaka pozwala uzyskać wiele cennych informacji na temat życia ptaków takich jak trasy wędrówek, ich rozkłady lotu, czyli dokąd i skąd lecą oraz pory odlotów i przylotów. Dowiedzieć się można o miejscach zimowania, zmianach w populacji i osiedlaniu się na nowych obszarach oraz o tym jak i dlaczego zmieniają się warunki życia ptaków. Obrączkowanie jest jednym z najbardziej skutecznych sposobów poznawania indywidualnych zachowań ptaków np. miejsca gniazdowania, składania lęgów. Wiedza o długości życia poszczególnych osobników i przyczynach ich śmierci pozwala na lepsze poznanie powodów zmniejszania się lub zwiększania liczebności danego gatunku i podjęcie określonego działania mającego na celu ochronę ptaków, kiedy jest to konieczne. Czasami wahania wynikają tylko z cyklów populacyjnych i są naturalną koleją rzeczy. Dzięki monitorowaniu ptaków można zbadać takie prawidłowości w naturze. Obrączkowanie wciąż jest najbardziej wymierną metodą, a do tego najtańszą i najmniej inwazyjną. Podsumowując ptaki obrączkuję się po to by:

1. zdobyć wiedzę na temat szlaków migracyjnych,
2. poznać terytoria lęgowe, miejsca gniazdowania i zimowania oraz strukturę społeczną ptaków,
3. opisać anatomię, upierzenie i zróżnicowanie geograficzne,
4. śledzić sukcesy lęgowe i długość życia,
5. obserwować zmiany liczebności gatunków,
6. badać przyczyny śmierci i zagrożenia,
7. chronić i zapobiegać wyginięciu,
8. popularyzować wiedzę na temat ptaków.

Jeśli znajdziesz ptaka z obrączką

W Polsce skontaktuj się z Zakładem Ornitologii Polskiej Akademii Nauk w Gdańsku (ring@stornit.gda.pl)
W Danii napisz do Zoologisk Museum Statens Naturhistoriske Museum (ringing@snm.ku.dk)
Wszystkie centrale obrączkowania ptaków współpracują ze sobą i są zrzeszone w organizację EURING (Europejska Unia Obrączkowania Ptaków).

Podaj następujące dane:
1. tekst i numer widoczny na obrączce, (jeśli ptak jest martwy, należy dołączyć obrączkę, jej odcisk lub zdjęcie – na żądanie obrączka zostanie zwrócona),
2. datę znalezienia, schwytania lub obserwacji,
3. miejsce znalezienia, schwytania lub obserwacji,
4. stan ptaka w chwili stwierdzenia (np. zdrowy, ranny, świeży martwy, martwy w rozkładzie),
5. przyczynę śmierci lub zranienia ptaka, jeśli można ją określić,
6. los ptaka po schwytaniu (np. wypuszczony, przetrzymywany do następnego dnia),
7. gatunek ptaka, jeśli potrafisz określić,
8. Twoje imię, nazwisko i adres kontaktowy (dostaniesz wiadomość o okolicznościach zaobrączkowania ptaka).

Dzięki tym informacjom ornitolodzy dowiedzą się więcej o życiu ptaków, a Ty poznasz historię ptaka, którego obrączkę odczytałeś .

Jak obrączkuje się ptaki?

Istnieją różne metody chwytania ptaków do celów obrączkowania. Najczęściej stosuje się sieci ornitologiczne zwłaszcza w przypadku mniejszych gatunków np. wędrownych ptaków śpiewających. Sieci takie plecione są z cienkich nylonowych nitek, w ciemnym kolorze, żeby ptaki ich nie widziały na tle zarośli. Rozciąga się je pomiędzy dwoma drągami wbitymi w ziemię. Sieci mają fałdy, tak zwane półki. Lecące ptaki odbijają się od pionowej “ścianki”, ześlizgują się po niej i wpadają w fałdy. Tam leżą i czekają na zaobrączkowanie i wypuszczenie. Sieci kontroluje się regularnie, żeby nie narażać ptaków na niepotrzebny stres (co pół godziny lub co godzinę). Każdy ptak jest mierzony, ważony i dokładnie opisywany – określa się gatunek, płeć, sprawdza w jakiej kondycji fizycznej znajduje się wnioskując po ilości tłuszczu. Z układu i ubarwienia lotek można odczytać wiek ptaka. Tylko licencjonowani obrączkarze, potrafiący umiejętnie i troskliwie obchodzić się z ptakami mogą zakładać sieci i obrączkować ptaki. Nie tylko trzeba umieć poprawnie określić gatunek, płeć, wiek i stan zdrowotny ptaka, ale przede wszystkim mieć na względzie jego bezpieczeństwo. Przy zachowaniu wszelkich środków ostrożności nie powinno dojść do ofiar. Jeśli zdarzy się śmierć ptaka, to tylko takiego który już wcześniej był z różnych powodów osłabiony np. wyczerpany długim lotem. Przyczyną nie jest złapanie ptaka w sieci, twierdzą doświadczeni ornitolodzy.
Tak wygląda praca doświadczonego obrączkarza w stacji ornitologicznej w Blåvand:


Ringmærker i Blåvand

Motywacja. Robisz to dla siebie.

Twój przyszły sukces zależy od Twojego zaangażowania.
Zaangażowania w rzeczy, których nie chcesz robić.
Musisz je robić, aby osiągnąć swój cel.
Musisz je robić, aby osiągnąć sukces.
Nie odkładaj ich na później.
Nie szukaj wymówek.
Właśnie odwrotnie.
Podnieś sobie poprzeczkę.
Codziennie zadawaj sobie pytanie: Czy jestem na drodze do swojego sukcesu?
Nie zbaczaj.
Trzymaj się tej drogi.
To droga przez pot i łzy.
Włożysz w nią determinację i poświęcenie.
Musisz się zaangażować.
Robisz to dla siebie.
Twój przyszły sukces zależy od Ciebie.

Motywacja. Robisz to dla siebie.

Dzień ostrygojada

Strandskadens dag på Blåvandshuk

Blåvandshuk to najbardziej na zachód wysunięty punkt Danii. Na cyplu znajduje się latarnia morska oraz stacja ornitologiczna Blåvand Fuglestation, która już drugi rok z rzędu organizuje dzień ostrygojada (Strandskadens dag) czyli dni otwarte dla wszystkich zainteresowanych ostrygojadami i nie tylko. 9 sierpnia od godziny ósmej rano do południa można było odwiedzić tamtejszych ornitologów, zobaczyć ich miejsce pracy, dowiedzieć jak i w jakim celu używa się sieci ornitologicznych i obrączkuje ptaki. Potem pójść na plażę z doświadczonym obserwatorem ptaków wyposażonym w profesjonalną lunetę i z nadzieją na zobaczenie klucza ostrygojadów lub innych ciekawych ptaków, które właśnie odbywają wędrówki z północy na południe. Było bardzo przyjemnie: byli ornitolodzy, licencjonowani obrączkarze, był nawet mały poczęstunek w postaci ciasteczek i kawy, piękna słoneczna pogoda idealna na plażowanie, co jest tu rzadkością, na plaży zaś różne ptaki brodzące, tylko ostrygojadów nie było. Podobno nie sprzyjał południowo-wschodni wiatr. Powinno raczej wiać od północy, by nadleciały ptaki. Ponadto w ostatnich latach odnotowano znaczny spadek liczebności ostrygojadów. Winą obarcza się głównie Holendrów, którzy poławiają sercówki, omułki i inne małże na wielką skalę, co negatywnie wpływa na populację ptaków. Tutejsi ornitolodzy nie darzą Holendrów zbytnią sympatią i na dzień dobry upewniali się czy przybyli goście nie pochodzą czasem z tego nieprzyjaznego ptakom kraju. To właśnie na holenderskich wybrzeżach Morza Wattowego zimuje większość duńskich ostrygojadów i tam brakuje im pokarmu.

Strandskade czyli ostrygojad

Ostrygojady są pięknymi ptakami o charakterystycznym wyglądzie. Wyróżnia je długi jaskrawoczerwony dziób i kontrastowe biało-czarne upierzenie. Rozpoznać je można także po czerwonych nogach. Do krwistego koloru nóg właśnie nawiązuje pierwszy człon łacińskiej nazwy Haematopus ostralegus. Duńska nazwa strandskade nie zawiera w sobie ani informacji o pożywieniu, ani wyglądzie ptaka, a jedynie o miejscu żerowania, którym jest najczęściej plaża. Ostrygojady należą do bardzo hałaśliwych wręcz awanturniczych ptaków. Lepiej z nimi nie zadzierać zwłaszcza w okresie lęgowym, gdy bardzo agresywnie bronią swojego terytorium. Głośno krzyczą też podczas walki o rewir. Gdy zaczyna się odpływ odstraszają rywali i rozpychają się, by zająć dla siebie jak najwięcej odsłoniętego skrawka dna obfitującego w pokarm. Wbrew swej nazwie ostrygojady nie żywią się ostrygami, lecz innymi mięczakami np. omułkami, sercówkami, których muszle potrafią otwierać za pomocą dłutowatego dzioba. Posługują się różnymi metodami wydobywania ciała mięczaków z muszli: niektóre uderzają dziobem w muszlę i miażdżą ją. Ten prosty sposób powoduje jednak stępienie dzioba. Inne ostrygojady wykorzystują bardziej skomplikowaną technikę: wciskają ostry dziób do muszli i rozcinają mięśnie zaciskające obie połówki muszli małży. Młodym początkowo trudno opanować tę metodę, ale nauka opłaca się, gdyż raz opanowana zaoszczędza dużo wysiłku, jaki musiałyby włożyć w rozbijanie muszli dziobem jak młotkiem. Nauka zdobywania skorupiaków zajmuje dużo czasu – nawet do roku. Szybciej przychodzi im zdobywanie robaków i larw owadów. Ostrygojady w przeciwieństwie do innych ptaków brodzących karmią młode do momentu gdy nie zaczną samodzielnie latać (przez miesiąc). Dorosłe ptaki łączą się zwykle w stałe pary i często wyprowadzają lęgi w tych samych miejscach. Dożywają wielu lat – w sprzyjających okolicznościach nawet ponad 40.


Strandskadens fascinerende næb-teknik

C’est la vie

Żyć pełnią. Kochać ludzi, świat i życie. Być serdecznym i szczerym. Prawdziwym. Mieć otwarty umysł i serce. Takim pamiętają Andrzeja Zauchę, ci którzy go znali. Człowiek słońce – mówią o nim.
Piosenka „C’est la vie” jest wyznaniem, które mocno zapada w serce. Piosenka o marzeniach i złudzeniach. Prawdziwa i przejmująca aż do bólu. Piękna. Czytelna dla wszystkich: dla tych którzy wyjeżdżają, żyją w zawieszeniu pomiędzy dwoma światami, próbują ułożyć sobie życie na nowo jak i tych co zostają, tych którzy chcą być gdzie indziej, ale z różnych powodów nie mogą, uziemieni w jednym i tym samym miejscu, choć serce się wyrywa do metaforycznego Paryża. „Ile można tak żyć na palcach?” Piękny teledysk: miasteczko Myślenice, zima, zabłocony pks, podróż po dzieciństwie, wizyta u mamy, fryzjera, w szkole. „Ciebie obchodzi, przejmujesz się tym.” Pozostaje tylko zmierzyć się z życiem jak co dnia. „Zostaniesz tu”. To jest twój świat…


Andrzej Zaucha – C’est la vie

Jeż – buszujący w ogrodzie zwierz

Leśną dróżką idzie jeżyk.
Kolce ostre niczym miecze
Okrywają go jak zbroja,
Jak kolczuga najeżona.

Gdy przestraszy coś jeżyka,
Jego ciało się zamyka.
W kulkę zwija się szpiczastą,
Igły okalają ciasno.

To obrona jest jeżyka
Przed atakiem drapieżnika.
Cóż gdy człowiek bywa wrogiem
Dla jeżyka podstawowym.

Gdy samochód rozpędzony,
Ginie jeżyk potrącony,
Albo gdy się chemią struje
I poważnie rozchoruje.

Z tego taki morał jest,
Że choć pożyteczny jeż,
Człowiek gorszy od puchacza
I za dobro złem odpłaca.

Puchacz to wróg naturalny,
Człowiek zaś nieobliczalny:
Przyjacielem stać się może,
Ale i najgorszym wrogiem.

Ostre kolce, śmieszny ryjek

Trudno o sympatyczniejsze zwierzę od jeża: krótkie łapki, długi ryjek i nosek jak koralik. Dodatkowo nie boi się ludzi, więc przy odrobinie szczęścia można go z bliska poobserwować. Łatwo go usłyszeć, gdy buszuje w liściach, albo głośno tupie nocą. Sprawia wrażenie bardzo towarzyskiego, gdy węsząc zabawnie porusza ryjkiem i pomrukuje sobie pod nosem, sapie, fuka, parska czy wydaje inne odgłosy. Nos jest jego przewodnikiem po nocnym świecie zapachów. Czułe powonienie i wydłużony pyszczek jest obok kolców charakterystyczną cechą jeża. Duńska nazwa jeża – pindsvin oznacza kolczastą świnkę; prawdopodobnie z powodu podobieństwa do świnki morskiej, zbliżonych gabarytów obu zwierząt, albo wyciągniętego w ryjek pyszczka, no i oczywiście szpilek pokrywających ciało jeża, do których nawiązuje pierwszy człon nazwy. Nastroszone kolce i zwinięcie się w kulkę to główna forma obrony, jaką dysponuje. Do naturalnych wrogów jeża należą borsuki, tchórze, kuny, lisy, psy oraz ptaki drapieżne takie jak puchacz. Ofiarami jeża padają natomiast ślimaki, dżdżownice, gąsienice, owady, małe gryzonie, żaby i drobne jaszczurki oraz węże. Chętnie zjada też jaja ptasie i pisklęta, rzadziej owoce, grzyby i korzonki.

Sprzymierzeniec ogrodnika

Tępi wiele szkodników ogrodowych, podczas gdy sam nie powoduje strat wśród roślin. Powinien być ulubieńcem ogrodników. Niestety wielu z nich zamiast zaprosić do ogrodu jeża, przygotowując dla niego kącik ze stertą liści i gałęzi, przyczynia się do śmierci jeży, używając chemicznych środków ochrony roślin. Duńscy ogrodnicy na przykład zmagają się z plagą inwazyjnego gatunku ślimaka dræbersnegl (w wolnym tłumaczeniu ślimaka zabójcy) czyli ślinika luzytańskiego – niszczyciela upraw ogrodowych. W walce z nim sięgają po silnie trujące środki ślimakobójcze nielegalne w Danii. Preparaty te zawierają związek chemiczny, który prowadzi do śmiertelnego zatrucia pokarmowego jeży.

Nocny włóczęga

Stosowanie nawozów, pestycydów i środków owadobójczych nie jest jedynym szkodliwym działaniem ze strony człowieka. Innym zagrożeniem dla jeży jest ruch uliczny. Wiele z nich ginie pod kołami samochodów, gdy wieczorem i nocą przechodzą przez drogi nieświadome śmiertelnego niebezpieczeństwa. O zmierzchu budzi się w jeżu dusza tułacza. Wychodzi z ukrycia i pracowicie drepcząc, przemierza co noc duże odległości (nawet do kilkunastu kilometrów) w poszukiwaniu pokarmu. Długie noce spędza na objadaniu się i gromadzeniu tłuszczu, który musi wystarczyć na całą zimę. Sen zimowy umożliwia przetrwanie trudnej pory roku, podczas której zwierzętom owadożernym brakuje pożywienia. Jeże, zwłaszcza młode jeżyki z późniejszych miotów, nie mają szansy na przetrwanie zimy, jeśli nie uda im się osiągnąć odpowiedniej wagi. Dlatego nocne wędrówki w poszukiwaniu strawy to dla nich wyścig z czasem, by zdążyć zaopatrzyć się w wystarczającą ilość zapasów magazynowanych we własnych organizmach. A tak swoją drogą poczciwe jeże potrafią być bardzo hałaśliwe i mogą napędzić stracha niejednej zlęknionej duszyczce. Łatwo wziąć je za duchy błąkające się i straszące po nocach.


Fasolki – A to jeż.

Video
Facebook