Emigracja. Inspiracja. Motywacja.

Monthly Archives: Marzec 2015

Podatnik wersja duńska

Podatki, podatki, jak nie zapłacisz pójdziesz za kratki…
Nikt nie lubi płacić podatków. Kiedyś człowiek odprowadzał do skarbu państwa dziesięcinę. Dziesiątą część swoich dochodów – 10%. Czuł się wtedy uciskany. Jak jest dzisiaj? Podatek dochodowy w Danii to minimum 38%. Idziesz człowieku do pracy, starasz się zarobić, żeby utrzymać siebie i swoich najbliższych, zapewnić im jak najlepsze życie. W nagrodę za twoje starania urząd skarbowy zabiera ci 40% twoich dochodów, a to dopiero początek. Do każdego produktu, który kupujesz państwo dolicza 25% VAT (po duńsku Moms – co jest skrótem od meromsætningsafgift). Wszystkie produkty byłyby tańsze o 25%, gdyby nie pazerność państwa.
Akcyza, podatek od nieruchomości, podatek drogowy, podatek… kreatywność państw w wymyślaniu podatków jest nieograniczona. A wszystkie podatki są wprowadzane dla twojego dobra człowieku, bo przecież państwo wie lepiej co zrobić z twoimi pieniędzmi. Ty mógłbyś je stracić, przehulać, zmarnować. Państwo natomiast zadba, żeby tak się nie stało. Państwo wie lepiej co jest dla ciebie dobre.

Zaufanie do państwa

Przeciętny Duńczyk ma prawie nieograniczone zaufanie do państwa. Wierzy, że państwo nie zostawi go w razie potrzeby, nie opuści w ciężkiej chwili, że przytuli jak będzie smutny.
Skąd się bierze to zaufanie?
Otóż państwo duńskie naprawdę opiekuje się przeciętnym Duńczykiem. Od momentu urodzenia, aż do śmierci, a czasem nawet dłużej roztacza nad przeciętnym Duńczykiem nieograniczoną wprost opiekę. Więcej nawet, państwo duńskie gwarantuje przeciętnemu Duńczykowi, że będzie żył w dobrobycie. Samo słowo „dobrobyt” jest bardzo elastyczne i tak naprawdę nikt nie wie co oznacza. Tak czy inaczej przeciętny Duńczyk czuje się bezpiecznie i pewnie pod opieką swojego państwa. Płaci przecież podatki, wiec państwo ma obowiązek, a może nawet przyjemność dostarczyć potrzebną – przeciętnemu Duńczykowi – opiekę.

Szczęśliwy podatnik

Jeśli zapytać przeciętnego Duńczyka o podatki, odpowie, że podatki są dobre. Że to dzięki podatkom mamy autostrady, szkoły, szpitale i całą opiekę, które państwo duńskie zapewnia przeciętnemu Duńczykowi. To przeciętny Duńczyk odpowie, co pomyśli – nie wiemy. Wiemy natomiast, że przeciętny Duńczyk myśli niewiele albo wcale. Zazwyczaj powtarza frazesy zasłyszane wcześniej w telewizji.

Przy corocznym rozliczeniu podatkowym istnieją dwie możliwości. Albo jest zwrot, albo jest dopłata.
Jak reaguje przeciętny Duńczyk na zwrot podatku?
Przeciętny Duńczyk cieszy się! Wpada mu dodatkowa kasa, no kto by się nie cieszył. Ja bym się nawet cieszył, a co dopiero taki… za przeproszeniem Duńczyk przeciętny.
Jak reaguje przeciętny Duńczyk na dopłatę do podatku?
Przeciętny Duńczyk się cieszy!
Ale jak to? – ktoś zapyta. Przecież nie ma w tym logiki – ktoś zauważy. 
A właśnie, że nie! Logika jest i do tego jest żelazna. Jeśli przeciętny Duńczyk ma dopłatę do podatku to oznacza ni mniej ni więcej, że zarobił więcej niż się spodziewał. Nie wiem tylko kto się spodziewał, czy też nie spodziewał – przeciętny Duńczyk, czy urząd skarbowy. W każdym bądź razie, podatnik duński to podatnik szczęśliwy.

A jak to jest z podatnikiem polskim? Czy też jest szczęśliwy? Przecież płaci podatki. Czy państwo polskie zapewnia mu opiekę i dobrobyt? Nie… państwo polskie ma przeciętnego Polaka w … wy już wiecie towarzysze gdzie!

e-migranci.net podatki.

Duńskie ulgi podatkowe 2014

Na stronie duńskiego urzędu podatkowego skat.dk można już sprawdzić jak wygląda nasze rozliczenie podatkowe za rok 2014. Pamiętajmy, że nie wszystkie odliczenia są wprowadzane automatycznie. Warto sprawdzić, czy wszystkie ulgi podatkowe są ujęte w naszym rozliczeniu. Im mniej oddamy do fiskusa, tym więcej zostanie w naszej kieszeni.

Ulga na dojazd do pracy (Kørslen til og fra arbejde)

Jeśli dojeżdżasz do pracy, a pokonywana odległość jest większa niż 24 kilometry (w dwie strony, czyli min 12 km z domu do pracy i 12 km z pracy do domu), możesz odliczyć sobie koszty dojazdu do pracy.
Odliczasz 2,10 kr za każdy km powyżej 24 km.
Na przykład jeśli dojeżdżasz, 30 km w jedna stronę, czyli 60 km w obie strony, to 60-24=36 km.
36 km*2,10 kr=75,6 kr dziennie.
Następnie 75,6 kr razy ilość dni (najczęściej 216 dni), daje 16.329,6 kr.

Kwotę wpisujemy w rubryce 51. Za każdy km powyżej 120 km odliczasz już tylko 1,05 kr.
Co ważne, nie musisz wybierać najkrótszej drogi, powinieneś natomiast wybrać do rozliczenia najszybszą drogę.

Ulga na przejazd przez most (Træk broen fra)

Jeśli jeździsz do pracy przez Storebæltsbroen możesz odliczyć sobie dodatkowo 90 kr dziennie za przejazd przez most. Ulgę wpisujesz również w rubryce 51.
Nie ma znaczenia czy jeździsz samochodem, motorem, czy pociągiem – jeśli jeździsz przez most, możesz skorzystać z tej ulgi podatkowej.

Ulga remontowa (Håndværkerfradrag)

Możesz odliczyć do 15.000 kr na remont domu, mieszkania. Remont musiał być przeprowadzony w 2014 roku, a rachunek zapłacony nie później niż 28 lutego 2015 roku. Rachunek musi być opłacony elektronicznie. Kwotę odliczenia wpisujemy w rubryce 460.

Ulga od darowizn (fradrag for donationer til velgørenhed)

Jeśli dajesz darowizny ma cele charytatywne, możesz odliczyć sobie to od podatku. Maksymalnie 14.800 kr. Kwotę darowizny wpisujesz w rubryce 55.  Można odliczyć tylko darowizny na organizacje, które są zgłoszone do duńskiego urzędu podatkowego. Pamiętaj, aby zachować dowody wpłat.

Inne ulgi

Opisałem 4 najczęściej spotykane odliczenia podatkowe. Więcej na temat odliczeń podatkowych za rok 2014 na stronie finans.tv2.dk oraz na stronie duńskiego urzędu podatkowego pod zakładką fradrag.

dunskie ulgi podatkowe

 .

Wszystkie dzieci nasze są

Wszystkie dzieci nasze są  śpiewała Majka Jeżowska „Basia, Michael, Małgosia, John, na serca dnie mają swój dom, uchyl im serce jak drzwi. Wszystkie dzieci nasze są: Borys, Wojtek, Marysia, Tom, niech małe sny spełnią się dziś, wyśpiewaj marzenia, a świat będzie nasz!”
Zastanawiam się co tak właściwie pani Majka Jeżowska miała na myśli…

Państwo wie lepiej

Jak podaje dziennik Jyllands-Posten władze duńskiego miasta Århus odebrały ojcu 15-letniego syna, po tym jak stwierdziły, że ojciec radykalizuje syna i istnieje obawa, że chce go wysłać do Syrii jako wojownika w świętej wojnie. Chłopiec został umieszczony w bezpiecznej instytucji. Instytucji, która dostarczy profesjonalne wsparcie w celu ograniczenia ekstremistycznej indoktrynacji. Ojciec nie ma prawa kontaktować się z synem.

Nasuwają się pytania: co to takiego jest ta bezpieczna instytucja i dlaczego taka, a nie inna indoktrynacja jest uznawana za ekstremistyczna? Skąd pewność, że to o czym mówimy w domu nie zostanie uznane za radykalne?

Wszystkie dzieci nasze są

Wszystkie dzieci nasze są. Oczywiście, że dzieci są wasze, bo na pewno nie należą do swoich rodziców. Należą do wszystkich poza rodzicami. Należą do urzędów, należą do państwa i wreszcie należą do organizacji, które sterują rządami państw.

Walka z terroryzmem

Walka z terroryzmem nabiera rozpędu. Coraz bardziej zwiększa się kontrolę na ludźmi, ograniczając tym samym ich wolność. Kolejne ataki terrorystyczne sprawią, że ludzie sami poproszą o ochronę, kosztem swojej wolności.
Nie takie rzeczy jak odbieranie dzieci rodzicom będzie można robić pod pretekstem walki z terroryzmem.

e-Migranci.net.

Jak dobrze jest wiosną

Wiosna roztopi śnieg i lód,
Ogrzeje serca, przegoni chłód,
Rozwieje czarnych myśli chmury,
Przyniesie koniec dniom ponurym,
Barwnym roztoczy się kobiercem,
Napełni bezgranicznym szczęściem.
Zieleń nadzieję przywrócić zdoła
I natchnie życiem świat od nowa.

Hanna Łochocka – Wiosna:

Ile wiosna barw rodzi,
Ile błysków, odcieni,
Kiedy w stawie się co dzień
Nowym świtem rumieni?

Gra z pączkami w zielone,
Kwiatom główki rozchyla,
Wydobywa z osłonek
Wzorzystego motyla.

Ile wiosna ma głosów?
Czy je kiedy kto zliczy? –
Gwizdów szpaków i kosów,
I pośpiewów słowiczych?

Splata nuty w piosence,
Brzozom szemrze w warkoczach,
Piśnie dziobkiem pisklęcym,
Z bocianami klekocze.

Ile wiosna ma woni,
Jakim wiatrem powiewa?
Pachnie płatkiem jabłoni
I listkami na drzewach,

Świeżą ziemią, strumieniem,
Kaczeńcami na łące.
Pachnie światłem czy cieniem?
Kroplą deszczu – czy słońcem?

Ile wiosna ma wzruszeń,
Czy kto zliczył właściwie?
Westchnień lekkich jak puszek,
Kolorowych zadziwień?

Jak wyrazić ją prosto
W barwie, w nutach i w słowie?
Ile odmian ma wiosna?
Kto wie, niechaj odpowie.

Nad Prosną – Kabaret Starszych Panów, Jeremi Przybora, Jerzy Wasowski.

Będę latać!

Co jest tajemnicą długowieczności? Ciekawość życia? Robienie tego co się kocha? Poczucie humoru? Wszystko naraz? Znana z filmu: „Zakazane Piosenki” Danuta Szaflarska ma sto lat! Gra i cieszy się życiem. Obdarzona ogromnym poczuciem humoru aktorka powiedziała kilka lat temu: „Najbardziej lubię grać stare wiedźmy. […] A jak umrę, będę latać.” Oby żyła jeszcze długo i zarażała pogodą ducha. Anegdotki związane z jej życiem zainspirowały mnie do limeryków:

Dziewięcioletnia Danusia w Kosarzyskach
Recytowała wierszyk podczas widowiska.
„Jak ci na imię?”
Spytano dziecinę.
„Tak jak czekoladka” – słodycz z ust tryska.

Gościńcem w rodzinnych Kosarzyskach
Idzie świeżo upieczona artystka:
W szykownym kapeluszu,
By dodać animuszu.
Komediantka – mówią poczciwe ludziska.

Stuletnia, w Polsce ceniona aktorka
Musiała wygrać geny w totolotka.
Humorem życie zaprawia,
Talentem w zachwyt wprawia.
Do trzydziestki grała role podlotka.

 

Zakazane Piosenki – piosenka w tramwaju.

Video
Facebook