Emigracja. Inspiracja. Motywacja.

Monthly Archives: Grudzień 2014

Romeo and Juliet

Sztuką jest spoglądać na życie z przymrużeniem oka. Nawet o nieszczęśliwej miłości można stworzyć piosenkę z zacięciem satyrycznym, bawiąc się nie tylko słowem, ale i tematem, skojarzeniami i odwołaniami do wcześniejszych utworów, klasyków muzycznych i literackich. Takim przykładami są teksty Jeremiego Przybory: Moja dziewuszka nie ma serduszka, Prysły zmysłyPodła, a także mniej znane O Romeo! i O Julietto! i wiele innych. A propos Romea i Julii, innym przykładem błyskotliwego wyrażania emocji z zachowaniem zdrowego dystansu jest kolejny mistrzowski kawałek Dire Straits:

Dire Straits – Romeo and Juliet (tłumaczenie własne)

Zakochany bez pamięci Romeo na ulicy serenadę śpiewa
Rzucając wszystkich na kolana swojej pieśni brzmieniem
Widzi latarnię, wychodzi z cienia
Mówi: „Ty i ja kochanie – co ty na to?”

Julia na to: „Hej to Romeo. Omal nie dostałam zawału”
On pod oknem, ona: „Hej la, mój chłopak wrócił tu*
Nie wypada tak po nocach chodzić i do ludzi śpiewać
Tak czy siak, co teraz zamierzasz?”

Julio, wszystko było niczym losu dar
Ty roznieciłaś we mnie uczuć żar
Już prawie zapomniałem piosenki słowa**
Kiedy pojmiesz, że to tylko była niewłaściwa pora, Julio?

Jesteśmy z różnych ulic, obie o złej sławie
Obie brudne, szemrane i marzenia te same
Marzyłem, by ziścił się twój sen, teraz gdy jesteś u celu
Jak możesz traktować mnie, jakbym był jednym z wielu

Gdy omami cię blask srebra, omami cię blask złota
Uwiodą nieznajomi, ich obietnic okrągłe słowa
Obiecywałaś mi tak wiele, obiecywałaś na dobre i na złe
Teraz mówisz: „Och Romeo. To był tylko epizod na scenie.”

Julio, kiedy się kochaliśmy, zwykłaś płakać i wołać:
„Kocham cię jak gwiazdy na niebie, póki żyję będę cię kochać”
Jest gdzieś miejsce dla nas, pamiętasz piosenki słowa**
Kiedy pojmiesz, że to tylko była niewłaściwa pora, Julio?

Nie potrafię mówić tak jak w telewizji
Nie potrafię w pieśni pełni uczuć wyznać
Nic nie potrafię, ale zrobię wszystko dla ciebie
Nic nie potrafię, tylko kochać ciebie

I tylko tęsknię za tobą i wspominam wszystko
Serca uderzeń rytm, złe towarzystwo
Przez rymy jak przez kraty całuję ciebie
Pod gwiezdnym niebem jestem zawsze dla ciebie

Julio, kiedy się kochaliśmy, zwykłaś płakać i wołać:
„Kocham cię jak gwiazdy na niebie, póki żyję będę cię kochać”
Jest gdzieś miejsce dla nas, pamiętasz piosenki słowa**
Kiedy pojmiesz, że to tylko była niewłaściwa pora, Julio?

Zakochany bez pamięci Romeo na ulicy serenadę śpiewa
Rzucając wszystkich na kolana swojej pieśni brzmieniem
Widzi nieopodal latarnię, wychodzi z cienia
Mówi: „Ty i ja kochanie – co ty na to?”

*Hey-la-day-la my boyfriend’s backAngels – My Boyfriend’s Back
** There’s a place for us – West Side Story – Somewhere.

Droga do Dolistowia

Co to jest droga, to najlepiej dowiedzieć się nogami. A już obowiązkowo bosymi. Dobrze przy tym, żeby piach nie był ot taki sobie, ale gorący – jak we żniwa, albo zimny jak w listopadzie, w przymrozek. I żeby nogi młode były – stare kopyta mało czują. Dobrze, żeby na tej drodze jakaś kałuża była, kamień, korzeń… i skaleczyć palec, albo piętę odbić.
Żeby poznajomić się z drogą dobrze, trzeba hen w cudze strony iść. Iść, iść i pomylić się na rozstaju. Wejść w dziwne chaszcze. Jak dobrze wtedy zobaczyć naprzeciw człowieka, przeżegnać się, żeby on nie był czasem w kopytkach.
Potem powiedzieć: „Niech będzie pochwalony!”
A jak odpowie, spytać: „Panie, którędy Panie do Dolistowia?”
„Do Dolistowia? Toż to Panie całkiem naprzeciw! Chodź no Panie, ja też do Dolistowia”.

I już dobrze, oj jak dobrze…

Zachód

W zachodniej kulturze droga to jest coś „pomiędzy”. Coś pomiędzy punktem A i punktem B. To mogą być punkty w czasie, gdy na przykład jesteśmy przed trudną rozmową (A) i chcemy mieć już ją za sobą (B). Mogą to być też punkty w przestrzeni, gdy podróżujemy z jednego miejsca w drugie. Jesteśmy w punkcie A i chcemy być u celu, w punkcie B. Pomiędzy tymi dwoma punktami jest droga. Droga nie ma znaczenia, chcemy przebyć ją jak najszybciej, możliwie komfortowo i bezboleśnie. Najlepiej jakby wcale drogi nie było. Jakbyśmy mogli od razu znaleźć się tam gdzie chcemy. Jesteśmy skupieni na celu, do którego chcemy dotrzeć. To cel jest ważny, nie droga do celu.

Wschód

W kulturze wschodu jest odwrotnie. To droga jest ważna. Droga nie ma początku, ani końca. Nie ma punktu A, ani B. Nie ma celu, w ktorym chcemy się znaleźć. Jest tylko droga. Sama droga jest celem. Mamy iść drogą i delektować się każdym krokiem. Nie spieszyć się. Nie mamy celu, więc gdzie się spieszyć. Jesteśmy przecież na swojej drodze, tam gdzie właśnie być mamy. Spróbujmy możliwie jak najpełniej przeżywać naszą drogę.

Droga

Co to takiego ta droga? Którą wybrać? Czy szybko zmierzać do celu, pewnym krokiem, nie rozglądając się na boki? Czy może zapomnieć o celach, iść powoli i cieszyć się z każdej małej rzeczy, którą spotkamy na naszej drodze?

Życie jest podróżą, życie jest drogą. Każdy sam wybiera własną drogę i sposób podróżowania. Jedni mkną szybko, nie zatrzymując się i nie rozglądajac się na boki. Chcą jak najszybciej osiągnąć cel. Inni krążą jakby bez celu, zatrzymują się w wielu miejscach na dłużej, często zmieniają kierunek.

Złoty środek

A może by tak wziąć coś z obu kultur. Mieć cel i nie przerwanie podążać w jego stronę, ale pamiętać także, że droga do celu także jest już celem. Zwracać uwagę na drogę, brać z niej to co najlepsze, nie spieszyć się, czerpać ile się da już z samej drogi. Nie zrażać się, że się czasem potkniemy się o kamień, przewrócimy, że czasem pójdziemy w złym kierunku. Mamy przecież nasz cel. Jeśli o nim pamiętamy, to w końcu odnajdziemy drogę. A jeśli już na powrót odnajdziemy naszą drogę, bogatsi o doświadczenia na dotychczasowej drodze już zdobyte to wtedy … już dobrze, oj jak dobrze…

 

emigranci Droga do Dolistowia

.

In the West

W Polsce, a może w całej Europie szerzy się bezprawie, a na pewno złodziejstwo. Ludzie kradną na potęgę i to już od najmłodszych lat: z marketów, spod marketów: bo przecież ten rower tak tam stał, że aż sam się prosił, żeby się nim „zaopiekować”. W końcu kradzież już nie jest postrzegana jako złodziejstwo, czyli zło. Przecież wszyscy tak robią, przecież mówi się, że okazja czyni złodzieja. Przecież to tylko batonik, nic się nie stało i granice przesuwają się, zacierają, aż zupełnie zanikają. Rzeczy przestają być nazywane po imieniu. Bezkarność sprawia, że przestępczość rośnie. Tu przytoczę fragment z książki Wojciecha Cejrowskiego: „Wyspa na prerii„: W Ameryce obowiązuje sprawiedliwość, a nie „umorzenie z powodu niskiej szkodliwości czynu”. Kradzież to kradzież i Sędzia Pokoju ocenia, czy ukradłeś z głodu – wówczas cię wypuści – czy też z innego powodu i wówczas na pewno cię skaże. Przy „niskiej szkodliwości czynu” (na przykład śrubokręt ukradziony z Castoramy) w Europie spisują złodzieja do policyjnej kartoteki i puszczają do domu, a w USA taki gość idzie pod sąd, gdzie otrzyma najprawdopodobniej karę wstydu publicznego – będzie musiał przez wiele dni stać przed sklepem z dużą tabliczką zawieszoną na piersi, a na tej tabliczce będzie napis: W tym sklepie kradłem (np. śrubokręt za 99 centów) Nazywam się tak i tak. Jestem Waszym sąsiadem. Zapamiętajcie moją twarz i uważajcie na mnie w przyszłości. Fajne, skuteczne rozwiązanie i nie obciąża więzień.

Dire Straits – Once upon a time in the West (tłumaczenie własne)

Przekraczanie prędkości mają za tanią rozrywkę
Przestraszyć przechodniów choćby przez chwilkę
Pędzą niedzielni kierowcy po trawnikach
Tak by inni musieli przed nimi umykać
Im prawo nigdy nie stoi na przeszkodzie
Dawno temu na Zachodzie

Przymykanie oczu niewiele pomoże
Dopadną i ciebie, jeśli nic nie zrobisz
Siedząc na płocie wystawiasz się na cel
Możesz dostać kulkę od pokojowych sił
Strzał w pierś dostają nawet bohaterowie
Dawno temu na Zachodzie

Matko Maryjo dzieci przed rzezią
Uchowaj, trzymaj córki pod pieczą
Kto niewiniątka ochroni
W kraju, który za komfortem goni
Powiedz co nam robić uchodzi
Dawno temu na Zachodzie

Dawno temu na Zachodzie….

Video
Facebook